Reklama

Rusza MFF T-Mobile Nowe Horyzonty. Sprawdź, co rekomendujemy na czwartek

18/07/2013 00:00

Jeżeli trudno wam wybrać coś dla siebie z bogatej oferty MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, możecie skorzystać z naszej podpowiedzi. Dziś polecamy szczególnie film otwarcia festiwalu czyli „Zycie Adeli Rozdział 1 i 2” Abdellatifa Kechicha nagrodzony w tym roku m.in. Złotą Palmą w Cannes za najlepszy film.

 


Film otwarcia festiwalu czyli „Zycie Adeli Rozdział 1 i 2” Abdellatifa Kechicha oraz wizyta reżysera we Wrocławiu.


 


Opis filmu:


 


Adela ma 15 lat. Jest chłopczycą – rano chwyta pierwsze z brzegu dżinsy, a włosy wiąże w niedbały kok. Pochodzi ze zwyczajnej rodziny, gdzie szczytem obiadowego wysublimowania jest spaghetti taty, które pochłania się, rozmawiając Adele pochłania też pasjami książki. Jest piękna, choć jeszcze o tym nie wie. Samir, kolega ze szkoły, nadaje się na pierwszego chłopaka. Seks okazuje się miły, ale czegoś tu brakuje. Wszystko staje się kompletne dopiero wtedy, gdy w życiu Adeli pojawia się Emma – błękitnowłosa, nieco starsza artystka. Pewna siebie i swojej psychoseksualnej tożsamości kobieta otwiera przed Adelą drzwi do świata spełnienia, pożądania silniejszego niż potrzeba oddechu i miłości. Miłości do kobiety. W ramionach Emmy Adela odnajduje kształt. Uczy się iść przez życie mocnym, pewnym krokiem, naprzód, po swoje. Zmysłowość i siła relacji Adeli i Emmy jest niemal zawstydzająca. Kiedy obie są na ekranie, nic nie istnieje poza nimi. Piękne w swoich wadach, irytujące w słabościach, zapamiętałe w pragnieniu miłości bohaterki wynoszą tę osadzoną w bardzo precyzyjnym kontekście opowieść na uniwersalny, bliski każdemu z bijącym sercem poziom.

Reklama

 


Jako alternatywę polecamy film „Vic+Flo zobaczyły niedźwiedzia”, laureat srebrnego Niedźwiedzia z Berlina w reżyserii Kanadyjczyka Denisa Côté


 


Opis filmu: Najbardziej oryginalny film tegorocznego festiwalu w Berlinie. W historii byłej więźniarki, która wraz z partnerką zaszywa się w domku na odludziu, Denis Côté znalazł materiał na typową dla siebie opowieść o jednostkach izolujących się od społeczeństwa. Dla kanadyjskiego reżysera bardziej niż fabuła liczy się jednak hipnotyczna atmosfera filmu. Precyzyjnie skomponowane kadry bywają rozsadzane przez gwałtowne emocje, a ekscentrycznemu humorowi towarzyszy egzystencjalny niepokój. Tytułowe bohaterki na przemian kochają się i cierpią przy akompaniamencie przebojowego elektropopu, a w wolnych chwilach rozważają skomplikowane dylematy filozoficzne. Któż byłby bowiem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na obsesyjnie powracające w filmie pytanie: gdybyś miała wybór, wolałabyś być wodą czy wiatrem?

Reklama

 


Zapraszamy tez na pierwszą noc w klubie festiwalowym w Arsenale w ramach DJ Night zagra Poppa Fats" więcej szczegółów znajdziecie tutaj. 


pw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości