Jeżeli trudno wam wybrać coś dla siebie z bogatej oferty MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, możecie skorzystać z naszej podpowiedzi. Dziś polecamy szczególnie film otwarcia festiwalu czyli „Zycie Adeli Rozdział 1 i 2” Abdellatifa Kechicha nagrodzony w tym roku m.in. Złotą Palmą w Cannes za najlepszy film.
Film otwarcia festiwalu czyli „Zycie Adeli Rozdział 1 i 2” Abdellatifa Kechicha oraz wizyta reżysera we Wrocławiu.
Opis filmu:
Adela ma 15 lat. Jest chłopczycą – rano chwyta pierwsze z brzegu dżinsy, a włosy wiąże w niedbały kok. Pochodzi ze zwyczajnej rodziny, gdzie szczytem obiadowego wysublimowania jest spaghetti taty, które pochłania się, rozmawiając Adele pochłania też pasjami książki. Jest piękna, choć jeszcze o tym nie wie. Samir, kolega ze szkoły, nadaje się na pierwszego chłopaka. Seks okazuje się miły, ale czegoś tu brakuje. Wszystko staje się kompletne dopiero wtedy, gdy w życiu Adeli pojawia się Emma – błękitnowłosa, nieco starsza artystka. Pewna siebie i swojej psychoseksualnej tożsamości kobieta otwiera przed Adelą drzwi do świata spełnienia, pożądania silniejszego niż potrzeba oddechu i miłości. Miłości do kobiety. W ramionach Emmy Adela odnajduje kształt. Uczy się iść przez życie mocnym, pewnym krokiem, naprzód, po swoje. Zmysłowość i siła relacji Adeli i Emmy jest niemal zawstydzająca. Kiedy obie są na ekranie, nic nie istnieje poza nimi. Piękne w swoich wadach, irytujące w słabościach, zapamiętałe w pragnieniu miłości bohaterki wynoszą tę osadzoną w bardzo precyzyjnym kontekście opowieść na uniwersalny, bliski każdemu z bijącym sercem poziom.
Jako alternatywę polecamy film „Vic+Flo zobaczyły niedźwiedzia”, laureat srebrnego Niedźwiedzia z Berlina w reżyserii Kanadyjczyka Denisa Côté
Opis filmu: Najbardziej oryginalny film tegorocznego festiwalu w Berlinie. W historii byłej więźniarki, która wraz z partnerką zaszywa się w domku na odludziu, Denis Côté znalazł materiał na typową dla siebie opowieść o jednostkach izolujących się od społeczeństwa. Dla kanadyjskiego reżysera bardziej niż fabuła liczy się jednak hipnotyczna atmosfera filmu. Precyzyjnie skomponowane kadry bywają rozsadzane przez gwałtowne emocje, a ekscentrycznemu humorowi towarzyszy egzystencjalny niepokój. Tytułowe bohaterki na przemian kochają się i cierpią przy akompaniamencie przebojowego elektropopu, a w wolnych chwilach rozważają skomplikowane dylematy filozoficzne. Któż byłby bowiem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na obsesyjnie powracające w filmie pytanie: gdybyś miała wybór, wolałabyś być wodą czy wiatrem?
Zapraszamy tez na pierwszą noc w klubie festiwalowym w Arsenale w ramach DJ Night zagra Poppa Fats" więcej szczegółów znajdziecie tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze