Sklep Animet na rogu św. Wincentego i Trzebnickiej istniał od roku 1991. Teraz jego właściciel, pan Andrzej idzie na zasłużoną emeryturę, a to miejsce znika. A sąsiedzi skrzykują się na Facebooku, by kupić wszystko co zostało panu Andrzejowi do sprzedania.
Sklep Animet na rogu św. Wincentego i Trzebnickiej istniał od roku 1991. Miał trzech właścicieli. Przez lata pracował tam pan Andrzej, który dziś ma 85 lat i idzie na zasłużoną emeryturę. - Muszę odpocząć, w końcu ile można pracować. Jedna córka jest adwokatem, druga ekonomistą, nie ma kto tego dalej prowadzić. Teraz młodzi bardziej interesują się komputerami - mówi pan Andrzej.
W sklepie można było kupić klamki, uchwyty, zamki, kłódki, przejściówki i tym podobne rzeczy. - Teraz jak ktoś takich rzeczy potrzebuje, to i tak jedzie do Castoramy czy OBI - dodaje.
Przyznaje jednak, że mimo to wciąż na wrocławskim Nadodrzu funkcjonuje wiele pracowni. - To artystyczna dzielnica, tu tacy jak my jeszcze się utrzymują - podkreśla.
Sklep Animet ma działać do końca tygodnia. Niektóre produkty można kupić po bardzo okazyjnych cenach. Ale warto się pospieszyć. Chętnych nie brakuje?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze