Śmieci tworzą góry wokół kontenerów, ponieważ jest ich za mało w stosunku do liczby mieszkańców. Tę zależność mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Wielkiej we Wrocławiu tłumaczył urzędnikom miejskim na czele z prezydentem w prawie 80 listach przez 8 lat. W końcu napisał do rzecznika praw obywatelskich.
- Panie Prezydencie, bardzo proszę o nakłonienie stosownych służb, by sprzątały nasze podwórko. Jest na nim brudno od 19 lutego, o czym już pisałem do Pana 5 marca - błagał pan Wiesław, mieszkaniec osiedla Powstańców Śląskich. Do Jacka Sutryka napisał 13 marca, gdy góra śmieci rosła do ponad trzech tygodni. Zdaniem pana Wiesława rozwiązaniem problemu nie jest wywiezienie śmieci raz na jakiś czas, tylko zbyt mała liczba kubłów pod wiatą i w jej pobliżu. Mieszkańcy trójkąta wyznaczanego ulicami Powstańców Śląskich, Zaporoskiej i Wielkiej wciąż także muszą korzystać z wiaty, która jest zniszczona: jedna jej strona spaliła się już dawno i do dziś straszy skruszonym tynkiem i zapadniętym dachem.
Gdy urzędnicy nie dali się przekonać do zwiększenia liczby kubłów, pan Wiesław o sprawie poinformował rzecznika praw obywatelskich. - Na podwórku jest notorycznie brudno. Regularnie wysyłam maile do biura Prezydenta Miasta i to na ogół pomagała. Ale nie tym razem. 19 lutego pojawiła się pierwsza porcja śmieci, potem już ona tylko rosła. Wysłałem już dwa maile w tej sprawie, ale Urząd nie reaguje - skarżył się mieszkaniec 21 marca. Przekonywał, że tak brudno jest tylko na ich podwórku, ponieważ z jednej osłony śmietnikowej korzystają mieszkańcy 4 bloków - dwóch 14-piętrowych, długiego 4-piętrowego i standardowego czteropiętrowca - łącznie ponad 2000 ludzi. - Do tego osłona śmietnikowa sprzyja podpalaczom, co dodatkowo pogłębia bałagan. Po uszkodzeniu osłony pożarem, osłona jest zamykana na 6 - 8 miesięcy, a wtedy permanentny bałagan jest niemalże stałym "dodatkiem" - tłumaczył pan Wiesław dodając, że od października 2014 roku wysłał do urzędników prawie 80 listów w sprawie śmieci. Rzecznik praw obywatelskich 24 marca wezwał miasto do przyjrzenia się sprawie i wydaje się, że na tę chwilę pomogło.
- Zarówno spółka Ekosystem, jak i firma odbierająca odpady ze wskazanej nieruchomości jest w stałym kontakcie z zarządcami nieruchomości i na bieżąco reaguje na zgłaszane przez nich uwagi dotyczące ilości i wielkości pojemników na odpady komunalne - informuje rzeczniczka prasowa Ekosystemu Dorota Witkowska. Pan Wiesław potwierdza, że firma wywożąca odpady teraz stara się utrzymywać czystość, a kontenery na śmieci stoją uporządkowane poza osłoną śmietnikową.
- Zgodnie z przepisami do właściciela nieruchomości lub zarządcy nieruchomości należy obowiązek utrzymania miejsca gromadzenia odpadów w odpowiednim stanie sanitarnym i porządkowym, w tym m.in. stawianie lub remont wiat śmietnikowych - podkreśla Dorota Witkowska i przypomina, że przepełnione pojemniki na śmieci każdorazowo należy zgłaszać do firmy odbierającej odpady dzwoniąc pod numer telefonu znajdujący się na pojemnikach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze