Trafiliśmy tu przypadkiem. Zaintrygowały nas sowy, spoglądające na ulicę Kleczkowską z balkonu na pierwszym piętrze. Zapukaliśmy do mieszkania. Drzwi otworzyła nam Elżbieta Wyżlińska, właścicielka liczącej blisko 10 tysięcy kolekcji sów, jednej z największych na świecie!
– Gdzie bym nie poszła, wszędzie widzę sowy – uśmiecha się Elżbieta Wyżlińska, którą znajomi nazywają „Osowiałą Elką”. Z osowiałością nie ma to jednak wiele wspólnego. Mimo emerytury wciąż prowadzi swój sklep z kloszami i abażurami do lamp – jedyny taki w Polsce. A po pracy zajmuje się tym, co od lat jest jej największą pasją: kolekcją sów.
Wszystko zaczęło się od jednej figurki. Drewnianą sowę tuż przed śmiercią podarował jej przyjaciel. Wkrótce potem, podczas wyjazdu do Paryża, na jednym z targów zobaczyła podobną. – Zażartowałam wtedy: kupię, niech się rozmnażają – wspomina. – I tak to się zaczęło.

Dziś sowy zajmują całe mieszkanie. Figurki są wykonane z różnych materiałów – drewna, porcelany, metalu, szkła czy gipsu. Wśród nich są także przedmioty codziennego użytku z motywem sowy: zegary, magnesy, poduszki, koce czy pojemniki kuchenne. Jedna z sów zrobiona jest nawet z metalowych druciaków i stoi w kuchni.
– Sama je odkurzam. Czasem zajmuje mi to kilka dni, muszę dzielić sprzątanie na sekcje – przyznaje wrocławianka. Kobieta interesuje się też samymi ptakami. – Kupiłam książkę o sowach, czytam o nich – mówi. – Zresztą sama też jestem trochę nocną sową.
O jej pasji wiedzą znajomi, sąsiedzi i klienci. Przez lata wiele sów trafiało do niej jako prezenty. – Wszystkie dzieci, które mnie znały, przynosiły mi sowy – opowiada.
Największa znana kolekcja sów na świecie liczy około 19 tysięcy egzemplarzy. Wrocławianka nie myśli jednak o dostaniu się do Księgi Rekordów Guinnessa. Nie wie też jeszcze, co stanie się z kolekcją w przyszłości. – Może kiedyś oddam sowy szkołom – zastanawia się.

Choć jej zbiór liczy co najmniej dziewięć tysięcy sów, wciąż brakuje w nim jednego elementu: klosza z motywem sowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Alee bajzel tam