Zaglądamy do Karpacza i Szklarskiej Poręby sprzed wojny. Jak wyglądały Krummhübel i Schreiberhau - dzisiejszy Karpacz i Szklarska Poręba - "za Niemca"? Spokojniej i mniej pstrokato. A przed schroniskiem Strzecha Akademicka na co dzień pasły się krowy!
Choć w niemieckim Karpaczu i Szklarskiej Porębie przed wojną można było odpocząć od tłumów, już wtedy były popularnymi ośrodkami wczasowymi dla niemieckiej klasy średniej. Karpacz miał charakter górskiej miejscowości turystycznej, pełnej drewnianych pensjonatów, schronisk i willi w stylu alpejskim lub neorenesansowym. Ulice były brukowane, a miejscowość rozwijała się wzdłuż głównej drogi wiodącej w kierunku gór. Miasteczko było znane jako baza wypadowa na Śnieżkę i Karkonosze. Funkcjonowały liczne schroniska górskie, np. na Śnieżce czy w Kotle Łomniczki. Zimą organizowano zawody narciarskie i kuligi, a latem piesze wędrówki po górach.
Szklarska Poręba była znana z malowniczej zabudowy w stylu tyrolskim, z pensjonatami i willami w otoczeniu lasów. W centrum znajdowały się budynki administracyjne i kościół, a dalej rozciągały się osiedla robotnicze i fabryki związane z hutnictwem szkła. Istniały liczne schroniska górskie, w tym słynne Schronisko na Hali Szrenickiej. Region był często odwiedzany przez artystów i intelektualistów – działała tu m.in. Kolonia Artystyczna Schreiberhau, skupiająca twórców związanych z secesją.
Co ciekawe, oba miasta zaraz po wojnie nazywały się zupełnie inaczej niż dzisiaj. Przez kilka tygodni, już będąc polskim miasteczkiem, Karpacz nazywany był Szterlingowem, na cześć dowódcy patrolu wojskowego, który jako pierwszy zdobył szczyt Śnieżki. Szklarska Poręba do 1946 roku nosiła zaś nazwę Pisarzowice lub Pisarzowiec. Obecną nazwę ustaloną przez Instytut Śląski nadano dopiero w maju 1946.
Zdjęcia pochodzą z serwisu fotopolska.eu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Obecne bardziej mi się podobają niż te ze zdjęć. To moje ulubione miejsca na weekendowe wypady z Wrocławia. Trzeba tylko więcej miejsc parkingowych i już wtedy będzie bardzo-bardzo-super :)
..... a później przyszli Słowianie!. Przykro patrzeć co my z tym zrobiliśmy, bo nawet utrzymać tego w jako takim stanie nie potrafimy, za to szczekanie na Niemców świetnie nam wychodzi. Słowo klucz - PORZĄDEK.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.