Dokładnie 77 lat temu w auli Politechniki Wrocławskiej rozpoczął się Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju. 25 sierpnia 1948 roku do zrujnowanego jeszcze miasta przybyło 400 delegatów z 46 krajów. Wśród nich takie postacie jak Pablo Picasso, Bertolt Brecht, Irene Joliot-Curie, Tadeusz Kotarbiński, Zofia Nałkowska czy Jorge Amado.
Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju zorganizowano równolegle z Wystawą Ziem Odzyskanych, aby podkreślić polskość Dolnego Śląska i symbolicznie wpisać Wrocław w mapę „odbudowanego kraju”. Władze komunistyczne liczyły, że dzięki obecności światowej elity intelektualnej uda się przekonać opinię publiczną, iż to Wschód stoi po stronie pokoju, a Zachód jest zagrożeniem dla stabilności świata.
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA ZE ŚWIATOWEGO KONGRESU INTELEKTUALISTÓW WE WROCŁAWIU
Hasła takie jak „Dzieciom uśmiech – Światu pokój” brzmiały efektownie, a nazwiska zaproszonych gości dodawały imprezie blasku. Dla wielu uczestników to właśnie tu, w sercu zniszczonego miasta, dokonało się symboliczne otwarcie nowej geopolitycznej epoki.
Atmosferę wydarzenia zepsuł jednak Aleksandr Fadiejew, znany radziecki pisarz i gorliwy zwolennik Stalina. W swojej przemowie zaatakował nie tylko Stany Zjednoczone, ale i całą kulturę Zachodu, określając dzieła takich twórców jak André Malraux czy Jean-Paul Sartre mianem „produktów hien i szakali”.
Jego słowa wywołały oburzenie. Część zachodnich intelektualistów opuściła w geście protestu Wrocław, psując starannie zaplanowaną narrację o jedności i pokoju.
Choć Kongres miał charakter propagandowy, sam fakt zgromadzenia w powojennym Wrocławiu tak wielu wybitnych postaci uczynił go jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w historii miasta. To tutaj Pablo Picasso (przemawiał drugiego dnia) po raz pierwszy w życiu wsiadł do samolotu, a międzynarodowa elita nauki i sztuki dyskutowała o przyszłości świata — choć nie zawsze zgodnie z intencjami organizatorów.
Zaproszony na Kongres Albert Einstein nie przyjechał, ograniczając się do przesłania przekazanego przez prof. Nathana orędzia. Niestety, jako sprzecznego z celami organizatorów, przesłania Einsteina nie odczytano, obiecując jedynie, że ukaże się w materiałach kongresowych, do czego również nie doszło. Orędzie ukazało się jedynie w „The New York Times”, a w Polsce zostało opublikowane przez „Politykę” w roku 1980.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze