Ponad 50 razy w ciągu zaledwie kilku godzin przeleciał dziś nad Wrocławiem w tę i z powrotem tajemniczy, niewielki samolot. Maszyna, nawracając na liniach od Smolca do Lutyni na zachodzie i od Kamieńca Wrocławskiego do Kiełczowa na wschodzie, przeczesała niebo niemal nad całym miastem. Wyjaśniamy, o co chodziło.
Niewielki samolot przyleciał nad Wrocław po 10 rano z lotniska Aeroklubu Zagłębia Miedziowego w Lubinie. Na wrocławskim niebie można go było zobaczyć aż przez sześć godzin. Był praktycznie nad każdym osiedlem.
Ta maszyna to Vulcanair P68 TC Observer, samolot przystosowany do robienia doskonałej jakości zdjęć z powietrza. Włoski samolot należy do firmy z Elbląga, która specjalizuje się w wykonywaniu zdjęć lotniczych dla klientów nie tylko w Polsce, ale także m.in. w Skandynawii, Niemczech, Austrii czy na Słowacji. Zdjęcia mają pomóc Wrocławiowi w przystosowaniu się do zmian klimatu. To część finansowanego przez Unię Europejską projektu, w ramach którego podobne loty planowane są w 10 tysiącach miast w całej Unii. Wrocław jest pierwszym z nich. Został wskazany jako testowe "miasto demonstracyjne".
- Wrocław zostanie przeprowadzony przez cały proces od pozyskania danych, po opracowanie diagnozy stanu środowiska miejskiego oraz wskazanie rekomendowanych rozwiązań - tłumaczą autorzy projektu LIFECOOLCITY.
Chcą regularnie przygotowywać raporty, na podstawie których Wrocław będzie mógł podejmować decyzje dotyczące zarządzania tzw. błękitno-zieloną infrastrukturą, czyli - mówiąc najprościej - terenami zielonymi i wodami. Celem ma być poprawa jakości powietrza, zagospodarowanie wód opadowych i łagodzenie skutków zmian klimatycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ja już rozumiem dlaczego Hołownia chce tak zmienić prawo byśmy nie mogli się od tej eko-sekty z UE uwolnić.
"...Zdjęcia mają pomóc Wrocławiowi w przystosowaniu się do zmian klimatu. To część finansowanego przez Unię Europejską projektu..." . . Ja myślę że im już nawet leczenie psychiatryczne nie pomoże. Tylko wyjście Polski z UE może nas ocalić.
Ja już rozumiem dlaczego Hołownia chce tak zmienić prawo byśmy nie mogli się od tej eko-sekty z UE uwolnić.