Już w pierwszej turze w niedzielę (26 października) rozstrzygnęły się przedterminowe wybory burmistrza w Dusznikach-Zdroju. Zdecydowanie wygrała Urszula Karpowicz, którą poparło ponad 60 procent głosujących. Zaskakująco słabe wyniki zanotowało dwóch kandydatów PO, którzy w sumie zdobyli około 30 procent, choć w kampanii wpierali ich najbliżsi współpracownicy Michała Jarosa.
Do niedzielnych wyborów musiało dojść, ponieważ Przemysław Kuklis, dotychczasowy burmistrz tego uzdrowiskowego miasta, słynącego z festiwali chopinowskich, w lipcu zrezygnował ze stanowiska. Do dziś oficjalnie nie podał powodów.
Kampania wyborcza przez przedterminowymi wyborami był dość intensywna.
- Rzekłbym, że dość brutalna, ponieważ kandydaci byli wzywani i na policję i do prokuratury. Zwłaszcza zwyciężczyni niedzielnych wyborów, której PO bardzo się obawiała – relacjonuje jeden z dusznickich samorządowców. – Platforma bardzo się starała, żeby nie utracić tu swoich wpływów, ale im się nie udało. Dużo się mówiło o zaangażowaniu w tę „intensywną kampanię” ludzi szefa regionalnego PO Michała Jarosa. Oni tutaj mają różne powiązania, więc niektórzy śmiali się, że walczyli jako „o swoje”.
Urszula Karpowicz zyskała 790 głosów, co stanowi 61,29% poparcia. Drugie miejsce zajął Maciej Schulz - 252 głosów (19,55%), trzecie - Jarosław Kwolek – 140 głosów (10,86). Frekwencja wyniosła 39,52%.
Urszula Karpowicz, według oficjalnego biogramu, nie jest powiązana z żadną partią. Jest architektem i przewodnikiem sudeckim. Podczas kampanii pokazywała się się na plakatach i zdjęciach z marszałkiem województwa, również wywodzącym się z Ziemi Kłodzkiej oraz burmistrzami okolicznych gmin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
I dobrze się stało! Powodzenia dla nowej Pani burmistrz. Oby we Wrocławiu włodarzem miasta też został ktoś z po za PO