W tragicznym wypadku pod Wrocławiem zginęła 33-letnia Marta. Kobieta zostawiła dwójkę małych dzieci – pięcioletniego Kubę i dwuletnią Klarę. Rodzina potrzebuje wsparcia, by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i stabilne warunki do życia.
Do tego tragicznego zdarzenia doszło 25 listopada, na drodze między Oleśnicą a Smardzowem, na tzw. starej ósemce. Kierowany przez 33-letnią kobietę ople astra zderzył się z autobusem. Kierująca oplem w bardzo stanie ciężkim trafiła do szpitala, niestety, jej życia nie udało się uratować.
- W tragicznym wypadku samochodowym odeszła niezwykła kobieta – osoba, która zawsze miała serce na dłoni. Marta była przykładem dobra dla wszystkich. Była otwarta, pełna miłości i wyjątkowo wrażliwa, a jej uśmiech potrafił odmienić czyjś dzień. Jednak najważniejsze w jej życiu były dzieci. Żyła dla nich i robiła wszystko, by czuły się kochane i bezpieczne – pisze pani Agnieszka, siostra pani Marty, która założyła zbiórką na portalu pomagam.pl.
Tragiczny wypadek samochodowy nagle odebrał życie 33-latce, pozostawiając dzieci pod opieką ojca. Pięcioletni Kuba wymaga regularnej specjalistycznej terapii, którą wcześniej prowadziła mama. Dwuletnia Klara bardzo tęskni za mamą i nie rozumie, dlaczego nagle jej zabrakło...
- Ojciec dzieci stara się zapewnić im codzienną opiekę i bezpieczeństwo, ale sam zmaga się ze stratą i ogromną odpowiedzialnością. Zebrane fundusze mają pomóc rodzinie w codziennych wydatkach, kontynuacji terapii Kubę oraz w przygotowaniu domu, aby dzieci mogły dorastać w bezpiecznych i spokojnych warunkach – czytamy w opisie zbiórki.
Link do zbiórki TUTAJ. Przyda się każda złotówka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze