Reklama

Tramwajem na Kozanów dopiero w kwietniu przyszłego roku

26/01/2011 00:00

85,3 miliona złotych będzie kosztowała budowa linii tramwajowej od skrzyżowania Legnickiej z Na Ostatnim Groszu na Kozanów i stadion od strony północnej. Umowę na budowę tego odcinka podpisały dziś firmy Ziajka i Drobud.

Na budowę linii tramwajowej na Kozanów mieszkańcy tego osiedla czekają od dawna. Powstanie tego torowiska to także ostatni etap projektu Tramwaj Plus: oprócz zakupu wozów skody i linii na Gaj. Piękne, nowe torowisko jest już gotowe na Tramwaj Plus. Wszystko jest już tak bardzo dopięte na ostatni guzik, że już dziś piesi, chcąc przejść przez tory muszą czekać na czerwonym świetle.



- Budowa ruszy tak szybko jak się da, a jej ostateczny termin to koniec marca przyszłego roku. Od kwietnia na Kozanów i stadion powinny pojechać tramwaje – mówi Sławomir Kanik, dyrektor kontraktu z Wrocławskich Inwestycji.



Zadanie podzielone jest na 4 etapy:

1. budowa torów od skrzyżowania Legnicka – Na Ostatnim Groszu, przez krzyżówkę Milenijna/Pilczycka i wzdłuż Pilczyciej aż na wysokość Kozanowskiej (okolice pętli autobusowej), gdzie tory skręcą na Dokerską i Ignuta (gdzie będzie krańcówka).

Przewidziane jest także postrzeżenie Pilczyckiej od Milenijnej aż do kościoła św. Jadwigi (koszt tego etapu to 55,5 mln zł),


2. budowa torów od Kozanowskiej do skrzyżowania Pilczyckiej z Gwarecką, (koszt tego etapu to 16,2 mln zł)

3. budowa torów do skrzyżowania Pilczyckiej z Gwarecką do stadionu, (koszt tego etapu to 9 mln zł)

4. budowa toru technicznego między krańcówką na Ignuta a skrzyżowaniem Pilczyckiej z Gwarecką (koszt tego etapu to 4,5 mln zł).


Łącznie zbudowanych zostanie ok. 4 km torów, ok 700 metrów poszerzenia ulicy Pilczyckiej, dwie stacje do zasilania torowiska w prąd – łącznie 14 kilometrów kabli.



To ostatnia umowa projektu Tramwaju Plus. Przypomnijmy, że polegał on w założeniach na tym, aby po normalnych szynach jeździły szybciej lepsze tramwaje. Szybkość ma zapewnić podłączenie większości skrzyżowań do jednego komputera, który będzie przełączał wszystkie światła na zielone.

Jednak to może nie wystarczyć, bo wciąż nie wiadomo nawet czy te „superszybkie” tramwaje będą miały wszędzie wydzielone torowiska (Podwale).

Do tego jeszcze od pomysłu do dziś projekt został poważnie okrojony, co spotyka się z krytyką ekspertów.
„Tramwaj Plus jest ogryzkiem w porównaniu z tym, co było przewidziane. Nie obsługujemy Biskupina, ani Sępolna, za to dojeżdżamy do Stadionu Olimpijskiego – a przecież wystarczy dwa razy przejechać się tam tramwajem, żeby zobaczyć ile osób wysiada na tym odcinku. Dla kogo my to budujemy? Dla ludzi? Czy dlatego, że mieliśmy jakąś potrzebę? Jeśli dla ludzi, to musimy mieć naprawdę dobry plan, bo wydajemy publiczne pieniądze” - pisze dr. Bogusław Molecki, z Politechniki Wrocławskiej

Także władze miasta nie mówią już o kontynuowaniu projektu Tramwaju Plus jako o dogmacie.
- Plan dyrektora Komara (Tramwaj Plus – przypis BK) w sensie inwestycyjnym nie wykracza poza 2012 rok. Dlatego nie ma żadnego kłopotu w tym, żeby uczyć się dobrych rozwiązań od przyjaciół z Brukseli – mówił nam Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia,tłumacząc dlaczego MPK podpisuje umowę o współpracy z Societe des Transporst Intercommunaux de Vruxelles (STIB), która ma nam podpowiadać jak usprawnić komunikację zbiorową.

Zresztą na słowach się nie kończy. MPK ma już licencję kolejową i jest zdeterminowane mieszkańców na Psie Pole wozić szynobusami, zamiast tramwajami.


Bartlomiej Knapik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości