Przed "licznymi nieprawdziwymi informacjami rozpowszechnianymi w przestrzeni publicznej" przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi w Polsce przestrzega Państwowa Komisja Wyborcza.
Wybierając jednego z kandydatów w niedzielnych wyborach, można na wszelki wypadek wskazać także innego - takie informacje od kilku dni powielane są m.in. na Facebooku. To nieprawda! Skutkiem zaznaczenia dwóch nazwisk na karcie do głosowania będzie unieważnienie naszego głosu.
- Głosować można tylko na jednego kandydata, stawiając znak „X” na karcie do głosowania w kratce z lewej strony obok nazwiska wyłącznie jednego wybranego kandydata - podkreśla przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Przy okazji przypomina, że za znak "X" uważa się co najmniej dwie linie przecinające się w obrębie kratki przy nazwisku kandydata. - Postawienie znaku „X” w kratce przy nazwisku więcej niż jednego kandydata skutkuje nieważnością tego głosu. W przestrzeni publicznej pojawiły się bowiem także nieprawdziwe informacje na temat rzekomego innego sposobu głosowania w wyborach - zaznacza szef PKW.
- Nieprawdziwe są też informacje dotyczące rzekomych możliwości uzyskania przez jednego wyborcę więcej niż jednego zaświadczenia o prawie do głosowania - podkreśla przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. - Wyborca, któremu wydano zaświadczenie o prawie do głosowania, jest skreślany ze spisu wyborców, w którym był ujęty. Nie ma zatem możliwości pobrania przez niego kolejnego zaświadczenia o prawie do głosowania - tłumaczy Sylwester Marciniak. - Poza tym obwodowa komisja wyborcza ma obowiązek zwrócić szczególną uwagę, czy przedkładany jest oryginał zaświadczenia, czyli czy na zaświadczeniu umieszczony został hologram z nadrukiem „PRP 2025”, którym są one zabezpieczone - wyjaśnia. Jak podkreśla, każda gmina ma obowiązek rozliczenia się ze wszystkich otrzymanych hologramów zabezpieczających zaświadczenia. - Zgodnie z Kodeksem karnym kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, popełnia przestępstwo przeciwko wyborom - podkreśla przewodniczący. I zaznacza, że na zaświadczeniu o prawie do głosowania nie ma informacji, na którego kandydata wyborca oddaje głos. - A takie nieprawdziwe informacje również pojawiły się w Internecie - zauważa Sylwester Marciniak.
PKW zaprzecza też informacjom dotyczących możliwości udziału w głosowaniu na podstawie sfałszowanego mDowodu osobistego.
- Wyborcy mają możliwość potwierdzania swojej tożsamości za pomocą aplikacji mObywatel. Przygotowana i udostępniona przez Ministerstwo Cyfryzacji funkcjonalność aplikacji mObywatel umożliwia potwierdzanie autentyczności, ważności, integralności lub pochodzenia okazywanego dokumentu i zweryfikowanie poprawności jej funkcjonowania. Jest to efekt wprowadzonej przez Ministerstwo Cyfryzacji aktualizacji aplikacji, zapewniającej zdecydowanie wyższy poziom potwierdzenia autentyczności, ważności, integralności lub pochodzenia prezentowanego przez wyborcę do weryfikacji dokumentu mobilnego niż dotychczas stosowane we wcześniej przeprowadzanych wyborach potwierdzanie opierające się wyłącznie na zabezpieczeniu wizualnym tego dokumentu - przypomina Państwowa Komisja Wyborcza. - Według Ministerstwa Cyfryzacji weryfikacja tożsamości wyborcy tą metodą ogranicza potencjalne ryzyko uznania sfałszowanego mDowodu za prawdziwy i nie wymaga korzystania z dodatkowych urządzeń i dostępu do Internetu oraz jest zgodna z obowiązującą ustawą - czytamy w komunikacie. Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że członkowie komisji mogą w razie wątpliwości korzystać z wszelkich dostępnych metod weryfikacji, a w razie braku możliwości weryfikacji wyborcy komisja odmówi wydania karty do głosowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze