Premier Donald Tusk ma ogłosić w środę, że kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach samorządowych we Wrocławiu będzie Jacek Sutryk, a nie - starający się o nominację od wielu miesięcy - dolnośląski lider Platformy Obywatelskiej Michał Jaros. Taką informację opublikowała dziś Gazeta Wyborcza, powołując się na swoje źródła w sztabie Jacka Sutryka. - Jeśli Tusk faktycznie to zrobi, będzie to oznaczało koniec Koalicji Obywatelskiej. We Wrocławiu czeka nas rozłam, jaki Donald zapamięta na długo. I długo będzie go żałował - słyszymy od jednego ważnych wrocławskich polityków PO.
"W środę 21 lutego Sutryk ma jechać do Warszawy i tam w błysku fleszy na konferencji lider Platformy Donald Tusk ma go wskazać jako kandydata w walce o ratusz. Stronnicy szefa dolnośląskiej PO Michała Jarosa sceptycznie patrzą na przekazywanie takich wiadomości" - pisze Wyborcza. Dalej gazeta zapowiada, że na listach wyborczych Sutryka do rady miejskiej znajdzie się część kandydatów, których miała wystawić Koalicja Obywatelska. "Ułożymy listy na nowo zbierając radnych Platformy, wykluczając oponentów prezydenta takich jak Piotr Uhle, Tomasz Owczarek czy Robert Suligowski" - cytuje dziennik swojego rozmówcę z otoczenia Jacka Sutryka.
Decyja premiera i szefa PO byłaby sporym zaskoczeniem, bo ostatnie sondaże przeprowadzane przez Ipsos i IBRiS wskazywały Michała Jarosa, a nie Jacka Sutryka, jako cieszącego się największym poparciem wyborców we Wrocławiu.
- Jeśli Tusk faktycznie to zrobi, będzie to oznaczało koniec Koalicji Obywatelskiej. We Wrocławiu czeka nas rozłam, jaki Donald zapamięta na długo. I długo będzie go żałował - słyszymy tymczasem od jednego z ważnych wrocławskich polityków PO.
Dolnośląska Platforma Obywatelska w sprawie kandydata na prezydenta Wrocławia jest podzielona. Działacze skupieni wokół Bogdana Zdrojewskiego widzą w tej roli Michała Jarosa i nie szczędzą krytyki pod adresem Jacka Sutryka. Z kolei wielkim zwolennikiem poparcia Sutryka jest grupa polityków związanych z Grzegorzem Schetyną.
O poparciu Sutryka nie chcą za to słyszeć ugrupowania, które współtworzą Koalicję Obywatelską - Nowoczesna i Partia Zieloni. Ich działacze wspierają Michała Jarosa i nawet nie dopuszczają myśli o wspólnym starcie w wyborach z urzędującym prezydentem. Na wszelki wypadek zarejestrowali u komisarza wyborczego komitet wyborczy Koalicja dla Wrocławia, który pozwoliłby im na samodzielny start w wyborach, gdyby Donald Tusk zbagatelizował ich oceny i zdecydował o poparciu Sutryka.
W poniedziałek do dymisji podała się wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska, szefowa PO w mieście. W wyborach zamierzała postawić na Michała Jarosa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze