Społeczna Rada Miasta Wrocławia jednogłośnie uchwaliła wotum nieufności dla prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka. "Nie zasłużył na zaufanie mieszkańców" - uzasadnia.
Piotr Uhle z Nowej PL, inicjator akcji, mówi, że podczas czwartkowego posiedzenia Społecznej Rady Miasta Wrocławia przedstawione zostały sprawy, o których prezydent Jacek Sutryk nie wspomni w swoim raporcie o stanie gminy, gdy zaprezentuje go w przyszłym tygodniu przed Radą Miejską Wrocławia.
- Za to, że Jacek Sutryk zrobił z Wrocławia ogólnopolskie pośmiewisko, za to, że upolitycznił rady nadzorcze w spółkach miejskich, za to, że ukrywa przed mieszkańcami jak wydawane są publiczne pieniądze, za to że brał aktywny udział w tworzeniu ogólnopolskiego „wehikułu finansowego – stołek za stołek”, za to że pan prezydent w całej tej sieci układów nie widzi żadnego problemu, za to że osobiście czuję się jak frajer, bo byłem członkiem rady społecznej ds. rozwoju ruchu rowerowego i nie dostawałem żadnej wypłaty oraz że osobiście jest mi wstyd za Wroclaw, nie będę głosować za udzieleniem prezydentowi Sutrykowi wotum zaufania – mówił Robert Gacek z Akcji Miasto.
Głos zabrały również przedstawicielki ruchu Obywatel TBS, Małgorzata Osipczuk i Magdalena Nowak. - W marcu zbieraliśmy wśród mieszkańców wrocławskiego TBS podpisy pod naszymi petycjami do prezydenta Sutryka i Prezesa Rady Ministrów. Pan prezydent nie chciałby usłyszeć tego, co mówili o nim mieszkańcy. Gdybym miała wypowiedzieć się w imieniu ponad czterech tysięcy rodzin, które mieszkają we wrocławskim TBS-ie, to mam pewność, że znaczna ich większość, jeżeli nie wszyscy, nie udzieliłoby prezydentowi wotum zaufania – mówiła Małgorzata Osipczuk z inicjatywy Obywatel TBS.
Mieszkańcy zwracali również uwagę na niespełnione obietnice Jacka Sutryka, dotyczące budowy linii tramwajowych na Maślice, Jagodno czy Klecinę. Rada Osiedla Maślice prowadziła w trakcie posiedzenia zbiórkę podpisów pod petycją w tej sprawie, skierowaną do prezydenta miasta.
– Linia tramwajowa na Maślice to koszt około 250 mln zł. Na piłkarski Śląsk Wrocław wydaliśmy w pięciu ostatnich latach grubo ponad 200 mln zł. Gdyby miasto realizowało zadania własne gminy, a nie sponsorowało profesjonalne kluby piłkarskie, to nie byłyby potrzebne żadne kredyty, żadne środki zewnętrzne, można byłoby ten tramwaj po prostu zbudować. Tymczasem jesteśmy rolowani – przekonuje Sławomir Czerwiński, przewodniczący Zarządu Osiedla Maślice.
- Aby włodarz Wrocławia nie obudził się z ręką w nocniku, albo z ręką w kuwecie, Gmina Wrocław powinna być gotowa do budowy tramwaju na Jagodno, gdy tylko znajdą się środki finansowe – dodaje Krystian Adamski z osiedla Jagodno.
Jakub Janas z Akcji Miasto poruszył kwestię wspólnego biletu na autobusy, tramwaje i pociągi, zwracając uwagę, że w ciągu ostatniego roku niewiele się zmieniło, a miasto i zarząd województwa musi się w końcu dogadać.
Na posiedzeniu nie zabrakło głosu zablokowanych przez prezydenta Sutryka na portalach społecznościowych. - Kilkoro z nas miało już wątpliwą przyjemność doświadczyć prezydenckiej sztuki dialogu, jego ciętych ripost i błyskotliwej ironii. Od 2018 roku Jacek Sutryk raczy internautów swoimi przemyśleniami: panu Jerzemu skarżącemu się na zaniedbania ze strony MOPS-u poradził “mniej internetu, więcej mycia”. Krytycznej mieszkańce zaproponował zabawę taneczną ze swoim bratem. Nie jest również obojętny na męskie wdzięki: pogratulował mi “dużych jaj”, gdy zapytałem, czy weźmie udział we Wrocławskim Marszu Równości – opowiada Dawid Janiuś, radny z Gajowic.
- Zebraliśmy dwa razy po 1400 podpisów pod wnioskami o zmianę planów miejscowych dla terenów w obrębie Lasu Mokrzańskiego. Obie inicjatywy zostały przez Radę Miejską Wrocławia odrzucone na wniosek pana prezydenta, który poinformował, że Rada Miejska nie posiada inicjatywy uchwałodawczej w sprawie zmieniania planów miejscowych, co jest zaskakujące - przypomina Robert Suligowski z Rady Osiedla Leśnica, współprzewodniczący wrocławskich Zielonych.
- Na całym południu osiedla Tarnogaj będzie mieszkało ponad 25 tysięcy ludzi i nie ma skrawka terenu publicznego – zwraca uwagę Krzysztof Mazurkiewicz z Przyjaznego Tarnogaju. – Od lat osiedle o charakterze przedmieścia transformuje się w południowe śródmieście. Wynika to wprost z planów miejscowych. Duża intensywność zabudowy, dużo usług w parterach, sporo miejskiej komunikacji. Musimy jednak pamiętać, że śródmieście to nie tylko gęsta zabudowa, ale też, a może przede wszystkim, duża dostępność usług, także publicznych. Powinny tam powstać przedszkola, szkoła podstawowa czy biblioteka. Dziś usługi społeczne nie nadążają za planowaniem.
W głosowaniu, które zamknęło obrady, prezydent Jacek Sutryk dostał od Społecznej Rady Miasta Wrocławia wotum nieufności. Jej członkowie chcą, by zostało ono wzięte pod uwagę w przyszłym tygodniu, podczas posiedzenia radnych miejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze