Dramat na Stabłowicach we Wrocławiu. W jednym z zaparkowanych przy ulicy Arbuzowej aut zatrzasnęły się drzwi, a dziecko zostało w środku. Z nagrzanego samochodu wyciągnęli je policjanci.
Do zdarzenia doszło w środę, ok. godz. 15.30, na parkingu przy sklepach przy ulicy Arbuzowej. Kobiecie z hondy zablokowały się drzwi w samochodzie, ponieważ zatrzasnęła je po tym, jak nie wyjęła kluczyka ze stacyjki. Zadziałał system antywłamaniowy. Niestety w środku, w 32-stopniowym upale, zostało małe dziecko.
Kobieta wysiadła z auta bez telefonu, dlatego poprosiła przechodnia o interwencję i wezwała policję. Policjanci nie byli w stanie otworzyć samochodu i wtedy jego właścicielka zdecydowała o wybiciu szyby od strony kierowcy. Dziecko siedziało w foteliku z tyłu, po przekątnej, dlatego nie było dużego ryzyka, że stanie mu się krzywda.
Wszystko skończyło się dobrze. Matka dziecka dziękowała policjantom za pomoc. - Dziecko nie siedziało długo w nagrzanym aucie. Nic mu się nie stało. Jego matka zareagowała natychmiast, a patrol pojawił się na miejscu bardzo szybko. Kobieta nie zostawiła dziecka w samochodzie celowo - mówi Rafał Jarząb z wrocławskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze