W piątek był w pracy. Rozwoził przesyłki po Wrocławiu. O 18 miał kończyć zmianę, odstawić samochód i zwrócić do magazynu przesyłki, których nie udało się doręczyć. Nie zrobił tego. Przepadł bez śladu. Poszukiwania 32-letniego Michała Kowszyka do dziś nie przyniosły rezultatu.
Po godz. 16 bus firmy DPD zaparkował przy ul. Waligórskiego, tuż obok Parku Południowego. Tam kurier porzucił samochód i przesyłki, które zostały w środku. Ktoś widział pana Michała w okolicach parkowej restauracji Agawa. Policyjne psy złapały trop. Dwukrotnie doprowadziły funkcjonariuszy do toalet przy Agawie. Tyle, że pana Michała nikt tam nie znalazł. Co stało się z mężczyzną? Gdzie poszedł? Nie wiadomo. Trwa poszukiwanie świadków, przeglądanie nagrań z monitoringu. Na razie nie bez efektów.
Służbowy samochód kuriera udało się odnaleźć szybko - pojazdy firm kurierskich mają nadajniki gps, dzięki którym kontrolowana jest praca doręczycieli. Kontakt z panem Michałem urwał się około godz. 16. To wtedy przestał raportować doręczanie kolejnych przesyłek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze