Reklama

Wrocław: Miasto zainteresowało się odciętymi od świata ludźmi dopiero, gdy napisali do Tuska

20/09/2024 19:13

Premier Donald Tusk chce od prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka i wojewody dolnośląskiego Macieja Awiżenia wyjaśnień, dlaczego do mieszkańców odciętych od świata Opatowic pomoc dotarła dziś dopiero po tym, gdy szukający ratunku ludzie napisali wiadomość na prywatne konto Donalda Tuska na instagramie. 

Zdjęcia uśmiechniętej rodziny z Opatowic dziękującej za ewakuację z odciętego od świata domu zamieścili dziś na Facebooku i prezydent Wrocławia, i urząd miejski. W relacji na żywo z osiedla Jacek Sutryk wystąpił w kamizelce ratunkowej. - Wiemy co robić, naprawdę dobre rozmowy, mieszkańcy są zaopiekowani - relacjonował. Była też rolka z filmikiem z ewakuacji. - Cieszę się, że wszyscy są cali i zdrowi! Dziękuję służbom za świetnie przeprowadzoną akcję - opisał ją Sutryk. Interwencją na Opatowicach prezydent pochwalił się też na posiedzeniu sztabu kryzysowego z udziałem premiera. - Mieszkańcy są do tych sytuacji w tym miejscu przygotowani - przekonywał Sutryk.


Osiedle Opatowice znajduje się na terenie polderu zalewowego. Tamtejsze domy nie są zalane, nie ma jednak do nich dojazdu, bo pod wodą są drogi. Transport jest możliwy tylko łodziami. Rodzina z dziećmi poczuła się zagrożona. Chciała opuścić to miejsce. Jak twierdzi premier Donald Tusk, nie doczekali się reakcji miasta. Pomogła dopiero wiadomość przesłana do Tuska na jego prywatne konto na Instagramie. Po niej premier poprosił o interwencję Jacka Sutryka i dopiero wtedy prezydent uruchomił odpowiednie służby. Teraz Donald Tusk chce od prezydenta Jacka Sutryka i wojewody Macieja Awiżenia wyjaśnień, co nie zadziałało.

Reklama

ZOBACZ: POWÓDŹ 2024 - aktualna sytuacja we Wrocławiu - raport na żywo


- To nie jest pretensja, tylko chciałbym wiedzieć, w jaki sposób udrożnić kanały komunikacji - mówił Tusk na wieczornym posiedzeniu sztabu kryzysowego. - Pani wysłała mi na prywatną pocztę na instagramie informację, że nie może od nikogo otrzymać zwrotnej informacji, czy ktoś ich ewakuuje czy odblokuje. To taki akt desperacji. Dobrze się składa, że zwróciłem uwagę, że mam na instagramie taki apel. Zareagowałem i udało się to załatwić. Ale musimy zrobić wszystko, żeby nie była potrzebna żadna taka nieformalna droga - podkreślił Tusk.


Premier chce, żeby wojewoda i prezydent sprawdzili, czy wrocławianka dzwoniła lub pisała wcześniej do lokalnych władz. 

Reklama

 




 


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości