Most Olimpijski albo Most Wschodni im. Władysława Bartoszewskiego - to dwie propozycje oficjalnej nazwy mostu nad Odrą, powstającego w ramach alei Wielkiej Wyspy we Wrocławiu. Dotąd przeprawę nazywano po prostu Mostem Wschodnim, ale ta nazwa była nieformalna. Teraz prezydent Jacek Sutryk ma nowy pomysł. Ale konsultacje społeczne w tej sprawie ratusz przeprowadził niemal w tajemnicy.
Ostateczną decyzję o nazwie mostu będą musieli podjąć wrocławscy radni. Zrobią to zapewne na jednej z najbliższych sesji, bo most już pod koniec roku ma zostać otwarty dla ruchu. Oficjalnego projektu uchwały nadającej przeprawie imię jeszcze nie ma. Na tapecie są jednak co najmniej dwie propozycje. Pierwsza - Most Wschodni im. Władysława Bartoszewskiego - pojawiła się już w oficjalnym wrocławskim Banku Nazw - to rejestr propozycji nazewniczych, które mogą zostać wykorzystane podczas nadawania nazw obiektom miejskim - ulicom, placom, mostom, skwerom czy alejkom. Umieszczenie nazwy w banku oznacza, że została ona pozytywnie zaopiniowana przez komisję kultury Rady Miejskiej Wrocławia.
Tymczasem swój pomysł na nazwę mostu ma prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Ratusz miał już nawet przeprowadzić w tej sprawie konsultacje. Trwały ponoć od 20 kwietnia do 3 maja, choć urząd nie informował o nich zbyt głośno mieszkańców. Komunikat zamieścił tylko w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu. Czytamy tam, że informacja pojawiła się też w miejskim serwisie Wroclaw.pl, choć tam akurat nie ma po niej śladu. Swoje opinie mogły przesyłać m.in. organizacje pozarządowe. Jak twierdzą urzędnicy, konsultacje rzekomo wykazały, że wrocławianie chcą, by przeprawę nazwać Mostem Olimpijskim. Sąsiednia przeprawa na Oławie ma się nazywać most Wilczy Kąt. Swoją roboczą nazwę zachowa za to według wizji prezydenta powstająca po obu stronach mostów aleja Wielkiej Wyspy.
Pomysł, by to jednak Władysław Bartoszewski był patronem nowego mostu jako pierwszy już latem ubiegłego roku zgłosił na łamach serwisu TuWroclaw.com Piotr Uhle, szef opozycyjnego klubu radnych Nowa.PL. - To symboliczne miejsce powinno mieć symboliczną nazwę i najwyższego kalibru patrona. Odczekaliśmy już wystarczająco długo od śmierci pana profesora, by zgodnie z zapisami uchwały i z należytym szacunkiem upamiętnić tę szczególnie ważną dla historii Polski postać - argumentował Uhle, który przez wiele lat, jeszcze za prezydentury Rafała Dutkiewicza, lobbował za budową mostu. - Nie mówimy nie. Profesor Bartoszewski nie został dotąd upamiętniony we Wrocławiu, więc warto o tej propozycji rozmawiać - odpowiadał mu wówczas Paweł Karpiński z Forum Jacka Sutryka.
Propozycja nazwy może nie spodobać się radnym Prawa i Sprawiedliwości. Nieoficjalnie mówi się, że będą oni próbowali przeforsować swój pomysł - by patronem przeprawy został były premier Jan Olszewski. Jego nazwisko także pojawiło się już we wrocławskim Banku Nazw. PiS ma jednak w radzie miejskiej tylko 9 głosów. To stanowczo za mało, by wygrać głosowanie.
Decyzję o nazwach ulic, placów i innych obiektów miejskich we Wrocławiu może podjąć tylko rada miejska. Uchwałę podejmuje na wniosek prezydenta, komisji rady miejskiej, radnego tej rady, lubu radnych, co najmniej trzech rad osiedli albo grupy przynajmniej 300 mieszkańców Wrocławia. We wrocławskim Banku Nazw na swoje miejsca w mieście czeka już 121 patronów. Jakie nowe nazwy ulic znajdują się na liście? Kliknij i zobacz!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze