Reklama

Wrocław nie dostanie terenu, na którym miał powstać Park Henrykowski

Polskie Koleje Państwowe nie przekażą Wrocławiowi terenu, na którym władze miasta od lat zapowiadały utworzenie Parku Henrykowskiego - ustalił portal TuWroclaw.com. Kolejarze przekonują, że nie uzasadniają tego ani zaproponowany przez miasto cel, ani względy ekonomiczne. Zamiast parku na Tarnogaju nadal będą więc chaszcze i bałagan.

KLIKNIJ I ZOBACZ, JAK WYGLĄDA TEREN, NA KTÓRYM MIAŁ POWSTAĆ PARK

Chodzi o teren na wschód od ulicy Hubskiej, między ulicą Paczkowską a torami kolejowymi. To jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc w centrum Wrocławia. Pełne resztek kolejowej infrastruktury, gruzu, śmieci i dziko rosnących krzaków. Jego dużą część miasto dzierżawi od PKP. Wrocław nie chce jednak w ten teren inwestować, tłumacząc że obecną umowę dzierżawy w każdej chwili można wypowiedzieć i po uporządkowaniu terenu kolej mogłaby miastu teren odebrać. Dlatego Wrocław postanowił najpierw ziemię przejąć na własność.

- Ostatecznie zaproponowaliśmy, że kupimy ten teren - ogłosili dwa lata temu wrocławscy urzędnicy. Sprecyzujmy jednak od razu. Wrocław chciał teren "kupić", ale za darmo. - Miasto poniosłoby tylko koszty związane z przygotowaniem nieruchomości do obrotu cywilnoprawnego, czyli koszty wypisów z dokumentów planistycznych, operatów szacunkowych oraz koszty notarialne - przyznaje wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.

Reklama

Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. Od 2023 roku było wiele spotkań i wymiany korespondencji z kolejarzami. Renata Granowska podkreśla, że w sprawę osobiście zaangażował się sam prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i że miała ona "priorytetowy charakter". Na wniosek PKP wydzielone zostały nawet działki, na których miał powstać park. Dopiero pod koniec ubiegłego roku pojawiły się pierwsze sygnały, wtedy jeszcze nieoficjalne, że rozmowy mogą zakończyć się fiaskiem.

Teraz wiadomo to już na pewno. Jak ustalił portal TuWroclaw.com, Polskie Koleje Państwowe postanowiły już, że Wrocław terenu nie dostanie. Informację potwierdza Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury. - Zarówno cel zagospodarowania omawianego gruntu w ramach przestrzeni rekreacyjnej pod nazwą „Park Henrykowski”, jak i względy ekonomiczne, zdaniem spółki PKP SA nie uzasadniają zastosowania szczególnego trybu jakim jest nieodpłatne przekazanie mienia - tłumaczy Malepszak. Powołuje się na ustawę o PKP, która mówi że mienie kolejowe może być przekazane samorządom za darmo, ale tylko "na cele związane z zadaniami w dziedzinie transportu". Druga sytuacja to taka, w której terenu nie można ani sprzedać ani wydzierżawić, a względy ekonomiczne nie uzasadniają jego dalszego utrzymywania przez PKP. Ta sytuacja, zdaniem kolejarzy, nie ma miejsca - bo przecież Wrocław teren obecnie dzierżawi.

Reklama

- Gmina Wrocław zgłosiła zasadność pozyskania przedmiotowego terenu, zauważając jego ogromny potencjał krajobrazowy. Opisywany obszar charakteryzuje się bardzo korzystnymi warunkami do stworzenia pięknej, dostępnej przestrzeni w bliskiej odległości od miejsca zamieszkania, mobilizującej mieszkańców do aktywności zarówno czynnej jak i biernej, stwarzającej miejsca do aktywizacji lokalnej - podkreśla tymczasem wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska. - Niewykorzystanie tak znacznego potencjału obszaru może skutkować utraceniem bardzo cennych terenów, które w wyniku realizacji inwestycji Parku Henrykowskiego, byłyby odpowiedzią i rozwiązaniem szeregu istotnych problemów, z którymi obecnie mierzą się przede wszystkim mieszkańcy osiedli Tarnogaj i Huby. Zagospodarowanie będzie stanowiło dopełnienie i uatrakcyjnienie terenów przyległych (w tym terenów kolejowych) jednocześnie podkreślając jego historyczny, kolejowy charakter - dodaje.

Miasto szacowało, że uporządkowanie terenu na Tarnogaju i urządzenie tam parku mogłoby kosztować co najmniej 15 mln zł. W planie były alejki, strefy zabaw dla dzieci, psi wybieg i plac rekreacyjny. - Ogólnie ideą planowanego parku jest pokazanie i umożliwienie przyrodzie rozrastania się na terenie zdegradowanym i poprzemysłowym - tłumaczy Renata Granowska. - Całość mają dopełnić elementy małej architektury oraz liczne nasadzenia drzew, krzewów, bylin i innych roślin zadarniających - dodaje.

Reklama

Na razie nie ma decyzji wrocławskiego ratusza, jaka będzie reakcja miasta na odmowę przekazania terenu przez PKP.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/03/2025 10:06
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ZnamTemat 2025-03-23 09:02:26

    Tarnogaj koniec świata psy d.. szczekają. Dalej chyba tylko Brochow/Jagodno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości