- O, chmury moje, obłoki... Anioły - białe motyle. Zabierzcie mnie ze sobą choć na mgnienie chwili - przejmująco zaśpiewał w sobotę wieczorem na dziedzińcu wrocławskiego Ossolineum Józef Skrzek w hołdzie zmarłemu Stanisławowi Soyce. Soyka miał wystąpić na tej samej scenie w niedzielę.
Sobotni koncert Józefa Skrzeka i Joszka Brody „Shakespeare. Kreacje” oraz występ Stanisława Soyki z "Sonetami Shakespeare'a" miały być częścią Lata z Ossolineum.
- Dzisiejszy koncert dedykujemy Stanisławowi Soyce - zaczął sobotnie spotkanie Marek Mutor, zastępca dyrektora Ossolineum. - Miał jutro występować na tej scenie. Stało się inaczej. Chcemy o nim pamiętać. O jego wspaniałym głosie, o jego wybitnym artystycznym duchu. Myślę, że będzie tutaj jakoś dzisiaj z nami - mówił.
Stanisław Soyka zmarł nagle w wieku 66 lat w hotelu w Sopocie. Jego ciało znaleziono w czwartek tuż przed rozpoczęciem koncertu, jaki miał dać na festiwalu Top of the Top.
Z Sopotu miał artysta przyjechać do Wrocławia, na niedzielny występ. Tragiczne okoliczności pokrzyżowały te plany. Ossolineum chce wspomnieć Stanisława Soykę także w niedzielę. - Zapraszamy w godzinie planowanego koncertu, czyli o 20 na nasz dziedziniec. Będziemy mogli posłuchać sonetów w wykonaniu Stanisława Soyki. Z płyty. Ale jednak w jakiś sposób możemy to przeżyć - zachęca Marek Mutor.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze