W deszczowy dzień ścieżka prowadząca ze stacji kolejowej Wrocław Mikołajów wzdłuż ul. Stacyjnej w kierunku Legnickiej jest cała zabłocona. Pracownicy pobliskich biurowców taplają się w błocie idąc do pracy i pytają, kiedy miasto wybuduje chodnik z prawdziwego zdarzenia. A miasto na to: może kiedyś...
- Ta ścieżka w każdy mokry dzień jest pokryta błotem. Chodzą tędy ludzie, którzy chcą skrócić sobie drogę do skrzyżowania z ulicą Legnicką, zamiast chodzić parkiem, gdzie trzeba przejść przez skrzyżowanie przy dworcu. Tam jest często duży ruch samochodów, a nie ma świateł. Dlatego wiele osób decyduje się przejściem ścieżką przy nasypie kolejowym. Poza tym ścieżki w parku przy dworcu też są zabłocone. Jednym słowem droga do pracy to koszmar - pisze do nas pan Sebastian, który codziennie dojeżdża do stacji Wrocław Mikołajów i chodzi ścieżką wzdłuż ul. Stacyjnej.
Co na to wrocławski ratusz? Może i chodnik by zbudował. Tyle, że nie ma pieniędzy. Na razie są więc tylko pomysły. Jednym z nich ma być uporządkowanie miejsc parkingowych na ul. Stacyjnej. W maju tego roku miasto chce uruchomić tam płatne miejsca postojowe, opłaty z nich mogłyby zostać przeznaczone na budowę chodnika.
Jest i druga koncepcja. - Analizujemy kwestię budowy trasy pieszo-rowerowej wzdłuż ul. Stacyjnej, po stronie nasypu kolejowego. Ulica Stacyjna jest traktowana jako jeden z wariantów prowadzenia ruchu rowerowego dla całego korytarza Bystrzycka - Zachodnia - Sikorskiego - tłumaczy Tomasz Sikora z biura prasowego wrocławskiego ratusza.
Daty? W ratuszu unikają ich jak ognia. Na razie chcąc przejść z Mikołajowa na Legnicką warto wiec zainwestować w solidne kalosze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze