Tam, gdzie interwencja straży miejskiej nie jest potrzebna natychmiast, wrocławscy strażnicy - zamiast samochodami - dotrą hulajnogą, na rowerze, albo... konno. To część miejskiego planu oszczędnościowego Wrocławia, do którego dotarł portal TuWroclaw.com. Strażnicy dłużej mają też chodzić w tych samych mundurach.
Pod dokumentem, do którego dotarliśmy, podpisał się miejski skarbnik Marcin Urban. Dotyczy on oszczędności w kilkunastu miejskich spółkach i jednostkach. Wśród instytucji, które mają zaciskać pasa jest też Straż Miejska Wrocławia.
Strażnicy mają zużywać mniej prądu w swoich biurach, ale oszczędzać będą nie tylko na tym. - W sytuacjach, kiedy jest to możliwe ograniczane jest wykorzystywanie spalinowych pojazdów służbowych Straży Miejskiej Wrocławia i zastępowanie ich środkami transportu typu rower, hulajnoga elektryczna, patrol konny - wymienia Marcin Urban. - Ograniczono do niezbędnego minimum zamawianie przez Straż Miejską Wrocławia usług w zakresie materiałów prewencyjnych, których adresatami są mieszkańcy Wrocławia, a przede wszystkim dzieci i młodzież wrocławskich placówek oświatowych - dodaje skarbnik. Straż ma też znacznie mniej szkoleń organizowanych przez podmioty zewnętrzne. Ich liczbę również "ograniczono do mininum".
Strażnicy będą też dłużej korzystali z tych samych mundurów. - Wydłużono czasookres użytkowania przez SMW sortów mundurowych - informuje miejski skarbnik.
Straż miejska to już kolejna instytucja, która z powodu kryzysu musi zaciskać pasa. Wcześniej pisaliśmy m.in. o planowanym zamknięciu części basenów i saun w aquaparku oraz o obniżeniu temperatury ciepłej wody i oszczędnościach na ogrzewaniu mieszkań w TBS Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze