"Trójkąt", często nazywany też "Trójkątem Bermudzkim" to jedno z tych miejsc we Wrocławiu, o których słyszała cała Polska. Przez długie lata okolice ul. Traugutta, Pułaskiego i Kościuszki uznawane były za centrum drobnej przestępczości i siedlisko problemów społecznych. Dziś jest tu bezpieczniej, ale uroku temu miejscu wciąż nie dodają dziesiątki sypiących się kamienic i zaniedbane podwórka. A jak "Trójkąt" wygląda z lotu ptaka? Zobaczcie zdjęcia!
Przed II wojną światową "Trójkąt" był jedną z najbardziej reprezentacyjnych dzielnic Breslau. Eleganckie kamienice zamieszkiwali zamożni Niemcy, a lokalne sklepy oferowały wyszukany asortyment. Po wojnie, w wyniku zniszczeń i przesiedleń, obszar ten stał się miejscem zamieszkania dla ludności napływowej. Brak remontów, trudne warunki lokalowe i skupisko ludności o różnym pochodzeniu i doświadczeniach życiowych stworzyły grunt dla narastania problemów społecznych. W latach 80. XX wieku, z powodu wysokiej przestępczości i zaniedbań infrastrukturalnych, Trójkąt zyskał miano "Trójkąta Bermudzkiego". Ta negatywna reputacja przetrwała dekady, stając się stereotypem trudnym do przełamania.
Dziś część tej okolicy już się zmieniła. Udało się odrestaurować niektóre kamienice i uporządkować część podwórek. Ciągle mnóstwo jest jednak jeszcze do zrobienia. Stereotyp "niebezpiecznej dzielnicy" wciąż pokutuje w świadomości części wrocławian, co utrudnia pełne zerwanie z przeszłością.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze