Wrocławscy policjanci podczas rutynowego patrolu, zatrzymali kierowcę, który dość brawurowo prowadził samochód. Mężczyzna w trakcie rozmowy z mundurowymi bełkotał i chwiał się na nogach. Tłumaczył, że wsiał „za kółko”, bo skończyły mu się papierosy.
Funkcjonariusze z komisariatu na Psim Polu podczas pieszego patrolu jednego z osiedli zauważyli ruszającego brawurowo z impetem Volkswagena. Zareagowali natychmiast chcąc sprawdzić, co jest powodem takiego zachowania kierowcy. Zatrzymali auto i po otwarciu drzwi od samochodu wyczuli silną woń alkoholu.
- Mężczyzna nie potrafił logicznie odpowiadać na zadawane pytania, a po wyjściu z pojazdu miał problemy z utrzymaniem równowagi. Policjanci udaremnili mu dalszą jazdę. Kierowca tłumaczył się funkcjonariuszom, że postanowił tylko pojechać do pobliskiego sklepu po papierosy – relacjonuje st. asp. Wojciech Jabłoński.
Po przeprowadzeniu badania okazało się, że zatrzymany kierowca miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna był już wcześniej karany za jazdę „na podwójnym gazie”. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. W świetle obowiązujących przepisów za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grozić mu może kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze