Nie ma miejsca we Wrocławiu, które przez długie lata owiane byłoby gorszą sławą niż Trójkąt Bermudzki. Co tam się zmieniło? Zaglądamy na osiedle od podwórka!
Przez lata okolice ul. Traugutta, Pułaskiego i Kościuszki uznawane było jako miejsce, w które po zmroku odważą się przyjść tylko ludzie o mocnych nerwach. Mówiono, że to wylęgarnia przestępców, a pijacką melinę można znaleźć na każdym kroku. To się zmieniło. Ale Trójkąt długo jeszcze nie będzie wrocławską wizytówką. To miejsce, w którym jak na dłoni widać brak gospodarza. Bałagan to bardzo delikatne określenie tego, co panuje na wielu podwórkach. Stan klatek schodowych w kamienicach woła o pomstę do nieba, a elewacje kamienic każą odsunąć się od nich o parę kroków w trosce o to, by ich fragment nie spadł nam na głowę. A przecież to mogłoby być jedno z piękniejszych, historycznych wrocławskich osiedli!
Wrocławski Trójkąt Bermudzki od kuchni - kliknij i zobacz zdjęcia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze