Sezon na poprawki po remoncie trwa. Właśnie zakończył się jeden remont, Wrocławskie Inwestycje sądzą się z projektantem przebudowy ul. Hubskiej, a kolejny fragment nowego torowiska sypie się.
Remont ul. Hubskiej trwał znacznie dłużej niż obiecywali urzędnicy i niż życzyliby sobie tego mieszkańcy i wjeżdżający do Wrocławia od południa. Ostatecznie ul. Hubska we Wrocławiu została oddana do użytku w maju 2019 r. i bardzo szybko zaczęła ulegać degradacji.
Czytaj więcej: Torowisko na Hubskiej sypie się. Urzędnicy mówią o nieprawidłowościach i szukają winnych • www.tuwroclaw.com
Popękane płyty torowiska, wystające spomiędzy nich gumy, dziury w betonie i ostre krawędzie sprawiły, że potrzebny był kolejny remont.
- Ekspertyza naukowców z Politechniki Wrocławskiej wykazała, że nawierzchnia torowiska została błędnie zaprojektowana, przez co nie wytrzymała eksploatacji. Toczy się postępowanie między naszą spółką i projektantem remontu Hubskiej. Naprawę torowiska sfinansuje projektant - tłumaczył Bartosz Nowak z miejskiej spółki Wrocławskie Inwestycje, który dziś potwierdza, że WI są w sporze sądowym z projektantem.
Przebudowa, robiona w ramach gwarancji projektanta, objęła 100-metrowy odcinek znajdujący się kawałek za skrzyżowaniem Hubskiej z Pułaskiego do zjazdu do urzędu miejskiego przed skrzyżowaniem z ul. Dawida. Remont zakończył się w ubiegły piątek i dzień później, 27 marca, tramwaje wróciły na ul. Hubską. Problemem, który wskazali eksperci jest nieodpowiednie rozkładanie sił pod naciskiem pojazdów. To prowadzi do niszczenia nawierzchni.
I chociaż decyzje dotyczące remontu kolejnych odcinków jeszcze nie zapadły, należy się spodziewać, iż wkrótce budowlańcy powrócą na Hubską. Kolejny fragment ulicy wygląda bowiem tragicznie: pozapadane elementy torowiska, wystające izolacje, sterczą ostre krawędzie betonowych płyt. Fatalnego obrazu dopełnia wysoka trawa porastająca pas rozdzielający jezdnie przy skrzyżowaniu z ul. Pułaskiego i… porzucone krzesło sterczące nogami do góry z tych zarośli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze