Antoś Rudzki nie istnieje i nie potrzebuje pilnej operacji oczu, a Michał S. to internetowy oszust, który nabrał m. in. Roberta i Annę Lewandowskich. Organizatora fikcyjnej zbiórki charytatywnej zatrzymali w Warszawie wrocławscy policjanci. Grozi mu 10 lat więzienia, a do aresztu trafił na trzy miesiące.
23-letniemu Michałowi S., właściciel fimy Hello Group, do której należy agencja reklamowa, agencja marketingu sportowego oraz agencja artystyczna, grozi do 10 lat więzienia. Pół roku temu rozpoczął w internecie fikcyjną zbiórkę charytatywną na 2,5 letniego Antosia z poważną chorobą oczu. Nagłośnił akcję na tyle, że wsparli ją także celebryci, m. in. Anna i Robert Lewandowscy. W sumie, do końca czerwca, zebrał 500 tys. zł. Pieniądze trafiały na jego prywatne konto. Część z nich zdążył już wydać na smartfony i laptopy.
Zatrzymali go funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w jego warszawskim mieszkaniu. Oszust trafił do aresztu we Wrocławiu i tu usłyszy zarzuty w prokuraturze.
Trwa masowy atak internautów na publiczny fanpage Michała S. na Facebooku, gdzie opublikował oświadczenie, że nie chciał nikogo oszukać i jest w trakcie wyjaśniania sprawy. Kilka dni temu opublikował post, w którym poinformował, że oddał 100 tys. zł Lewandowskim.
Komentujący piszą m. in. że oszust nadwyrężył zaufanie Polaków do portali z aukcjami charytatywnymi, bo przypadek ten pokazuje, że cele zbiórek są kiepsko monitorowane. Przez niego mogą ucierpieć inne chore dzieci - istniejące naprawdę.
Zatrzymany obiecuje zwrot pieniędzy darczyńcom. Wyłączył też stronę swojej firmy.
Funkcjonariusze apelują do osób pokrzywdzonych w wyniku tej fikcyjnej zbiórki o kontakt z najbliższą jednostką policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze