Wrocławska „Dolina Krzemowa” brutalnie weryfikuje młodych. Mają dyplom i doświadczenie, ale po 500 wysłanych CV trafiają do pośredniaka, pokonani przez algorytmy rekrutacyjne. Statystyki PUP mówią wprost - liczba bezrobotnych przed trzydziestką wzrasta. W kolejkach stoją nawet programiści i lekarze, którzy w luce między stażem a specjalizacją rejestrują się, by zyskać ubezpieczenie i środki do życia.
Maria ma niespełna 30 lat, w kieszeni dyplom magistra i kilka lat doświadczenia w branży handlowej. Wydawałoby się, że z takim profilem szybko znajdzie stanowisko.
– Szukam pracy od początku roku. Myślę, że do tej pory wysłałam już blisko 500 CV, ponieważ szukam tej pracy bardzo aktywnie – opowiada Maria. – I tutaj zaczynają się schody, ponieważ wiadomo, że CV się tworzy pod konkretną branżę i stanowisko. Ja też szukam pracy w obszarach, w których mam doświadczenie lub podobnych, jednak, jak widać, to nie wystarczy.
Z relacji rekruterów wynika, że pierwszy etap selekcji przejęły maszyny. Zanim życiorysy trafią w ręce człowieka, są przepuszczane przez programy wychwytujące słowa klucze. Jeśli nawet w bardzo dobrym merytorycznie CV zabraknie odpowiednio ujętych haseł algorytmicznych, aplikacja od razu ląduje w koszu. Maria zwraca też uwagę na absurdalnie długie i męczące procesy rekrutacyjne.
– Rekrutacje są kilkuetapowe. Sama jestem teraz po odrzuceniu aplikacji, w której brałam udział dwa miesiące, wykonując przeróżne zadania. Na ostatnim etapie nie dostałam nawet informacji o powodzie odmowy, tylko tyle, że wybrali innego kandydata – opowiada.
Dla Marii i wielu jej rówieśników sytuacja stała się na tyle trudna, że jedynym wyjściem staje się wizyta w urzędzie. –W tym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotna, bo w tej chwili to najsensowniejsze rozwiązanie. Ruszył rynek pracodawcy, z tego co wiem od znajomych, nie jestem w tej sytuacji odosobniona – podsumowuje.
W oficjalnych statystykach Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu widać drastyczny skok liczby młodych osób pozostających bez pracy. Na koniec grudnia 2024 roku w rejestrach figurowały 1032 osoby bezrobotne do trzydziestego roku życia, rok później było ich już 1700, a na koniec marca 2026 roku liczba ta wzrosła do 1823 osób - to średnio co piąta osoba spośród wszystkich bezrobotnych.
Jeszcze bardziej niepokojący trend można zaobserwować w najmłodszej grupie, czyli wśród osób do dwudziestego piątego roku życia. W grudniu 2024 roku w urzędzie zarejestrowanych było zaledwie 342 takich wrocławian, podczas gdy na koniec marca 2026 roku ich liczba niemal się podwoiła, osiągając poziom 699 zarejestrowanych.
Szczegółowe zestawienia urzędu pracy całkowicie obalają powtarzany często mit, że problem ze znalezieniem zatrudnienia dotyczy wyłącznie osób bez odpowiednich kwalifikacji. Na koniec 2025 roku w rejestrach wrocławskiego pośredniaka znajdowało się aż 75 młodych lekarzy. Skąd taki wynik w tak elitarnym zawodzie? Odpowiedź kryje się w specyfice ścieżki kariery medycznej. Jest to zjawisko przejściowe, dotyczące absolwentów, którzy znaleźli się w luce proceduralnej: zakończyli już obowiązkowy staż podyplomowy, ale jeszcze nie rozpoczęli specjalizacji (rezydentury). W okresie "zawieszenia", aby zagwarantować sobie ubezpieczenie zdrowotne i wsparcie finansowe, młodzi medycy masowo rejestrują się w urzędach pracy.
Problem z zatrudnieniem dotyka również branży nowoczesnych technologii, z której na co dzień tak dumny jest Wrocław. Ofert rozpaczliwie szukają między innymi technicy informatycy, specjaliści zastosowań informatyki, a także programiści aplikacji. W trudnej sytuacji znajdują się także osoby wykształcone w kierunkach biznesowych i administracyjnych, w tym specjaliści do spraw zarządzania, ekonomiści oraz dziesiątki pracowników biurowych. W sektorze usług i handlu w urzędowych statystykach figurują liczni sprzedawcy, doradcy klienta czy kucharze. Rynek weryfikuje brutalnie również wąskie specjalizacje akademickie – o etat we Wrocławiu niezwykle trudno jest między innymi psychologom, biotechnologom, architektom czy filologom klasycznym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze