O losach polskiej rodziny, która większość II Wojny Światowej spędziła w Breslau, o przedziwnych losach pewnego pierścionka, dobrym Niemcu, bandytach z Armii Czerwonej i o kawie z wdową po burmistrzu Spielhagenie, który został rozstrzelany za sprzeciw przeciw zamiany Breslau w twierdzę rozmawiamy z Danutą Orłowską, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Wrocławia.
Redakcja: Ile miała Pani lat, gdy wybuchła II wojna światowa? I czy mieszkała Pani wówczas we Wrocławiu?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze