W niedzielne popołudnie przy bulwarze Dunikowskiego z Odry wyłowiono ciało mężczyzny. To prawdopodobnie Dariusz Góral, który 26 marca zaginął po imprezie na wrocławskim Rynku.
Jak informuje st. sierż. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji, ciało zostało wyłowione na wysokości ASP w pobliżu bulwaru Dunikowskiego. Teren zabezpieczono, a na miejsce przyjechali prokurator i koroner. Pracowali tam też policyjni technicy kryminalistyki, którzy wyjaśniają okoliczności zdarzenia i ustalają tożsamość mężczyzny. Kiedy tak się stanie, jego rodzina zostanie o tym poinformowana w pierwszej kolejności.
Jak powiedział nam pełnomocnik żony Dariusza Górala, mecenas Radosz Pawlikowski, jest duże prawdopodobieństwo, że wyłowiony mężczyzna to jej mąż, ale policja na 100 % jeszcze tego nie potwierdza. Najwcześniej w poniedziałek nastąpi okazanie zwłok i dopiero wtedy potwierdzona zostanie jego tożsamość.
– Pani Karolina pragnie podziękować Państwu za wszystkie wyrazy wsparcia oraz za otrzymaną pomoc. Jednocześnie w imieniu rodziny proszę o poszanowanie prywatności rodziny oraz o szacunek dla zmarłego – napisał Radosz Pawlikowski w niedzielę wieczorem na Facebooku.
Przypominamy, że Dariusz Góral zaginął po imprezie na wrocławskim Rynku. – Z zebranych informacji wynika, że mężczyzna 26 marca 2019 roku wyszedł z miejsca zamieszkania około godz. 19 i przebywał w rejonie wrocławskiego Rynku do ok. godz. 3 w nocy – mówił asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.
O zaginięciu Górala więcej można przeczytać tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze