Przedstawiciele władz województwa dolnośląskiego oraz ośmiu dolnośląskich miast i gmin podpisali w środę list intencyjny, w którym zadeklarowali współpracę w kontekście przejmowania i rewitalizacji linii kolejowych w regionie. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli rządzących regionem, za 3-4 lata pociągiem z Wrocławia dojedziemy m.in. do Dzierżoniowa, Bielawy, Nowej Rudy czy Radkowa.
Współpraca zakłada rewitalizację linii kolejowej, którą z Wrocławia będziemy mogli dojechać m.in. w Góry Sowie i Stołowe czy okolice Wambierzyc. Burmistrz Radkowa Jan Bednarczyk proponuje nawet, by trasę wydłużyć aż do czeskiego Broumova, ale decyzja ta będzie uzależniona od władz tamtego kraju.
– Samorządy różnych szczebli wyraziły wolę współpracy przy rewitalizacji ciągu transportowego z Wrocławia przez Kobierzyce, Niemczę, Dzierżoniów, Bielawę, Srebrną Górę, gminę Nowa Ruda do Parku Narodowego Gór Stołowych, czyli miejscowości Radków – wylicza radny sejmiku województwa dolnośląskiego Patryk Wild.
Projekt oprócz walorów turystycznych zakłada przywrócenie ruchu do miejscowości o populacji powyżej 10 tys. mieszkańców, które obecnie spotykają się z tzw. wykluczeniem transportowym. Przedstawiciele samorządów gminnych podkreślają, że transport kolejowy nie tylko umożliwi mieszkańcom szybką i wygodną podróż do stolicy Dolnego Śląska, ale również uatrakcyjni ich regiony w relacjach z potencjalnymi inwestorami.
– Te plany dadzą naszemu regionowi dodatkowy asumpt dla rozwoju gospodarczego. Będziemy mieli większe możliwości w transporcie gospodarczym i przewozie pasażerów – ocenia burmistrz Dzierżoniowa Dariusz Kucharski. Z kolei wójt gminy Nowa Ruda Adrianna Mierzejewska w uruchomieniu połączenia upatruje szans na pozyskanie turystów, którzy mogliby wybrać wypoczynek nad obecnie rewitalizowanym zalewem w Dzikowcu.
ZOBACZ TEŻ: Tymoteusz Myrda: "Dość wykluczenia komunikacyjnego na Dolnym Śląsku!" [WYWIAD]
Marszałek Cezary Przybylski zapowiada, że jeśli nie pojawią się żadne nieprzewidziane przeszkody, pierwsze pociągi na tej trasie mogą pojawić się już za 3-4 lata. – To jest kwestia przejęcia linii, pozwoleń na budowę i niezbędnych uzgodnień – tłumaczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze