Pobytem pięciu zaatakowanych osób w szpitalu zakończyła się bójka na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Kilku Ukraińców zaatakowało tam polsko-ukraińską grupkę ludzi. Czterej sprawcy są już w rękach policji, ale śledczy podejrzewają, że mogło być ich więcej.
Do zdarzenia doszło 5 marca. Ukraińcy zaczepili polsko-ukraińską grupkę, spędzającą czas na wyspie. - Zaczęło się od awantury. Doszło do bójki, sytuacja ewoluowała - opisuje prokurator Damian Pownuk. Jedna z ofiar została okradziona. Wszyscy mają liczne obrażenia, trafili do szpitala. - Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - mówi nam prokurator.
Dwóch sprawców - Mykoli N. i Andrii M. - już dwa dni później usłyszało zarzuty rozboju, pobicia i spowodowania u pięciu pokrzywdzonych licznych obrażeń ciała . Wczoraj zarzuty usłyszeli kolejni podejrzani - Oleh H. oraz Eduard Y.
Dwaj pierwsi mężczyźni trafili na trzy miesiące do aresztu. Dwaj kolejni są objęci dozorem policji, mają zakazu zbliżania do pokrzywdzonych oraz zakaz opuszczania kraju.
- W toku dalszego postępowania prowadzone będą czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności zdarzeń, ale przede wszystkim do ustalenia wszystkich uczestników - mówi portalowi TuWroclaw.com prokurator Damian Pownuk. Sprawców zdarzenia mogło być więcej. Wciąż szuka ich policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Istnieją jakiekolwiek przeciwwskazania żeby tę hołotę wysłać na front? Podobno ich bandycki kraj jest w stanie wojny, i w pilnej potrzebie uzupelnienia kadr.
Dzicz, mordy drą
Niestety ale to ukraińskie bydło to tania siła robocza. Czerpiemy z tego "korzyści". Ale na wojnie też mogli by sie przysłużyć jako mięsko na pierwszej linii