Robert Winnicki, związany z Wrocławiem i Dolnym Śląskiem polityk zrezygnował dziś z funkcji prezesa Ruchu Narodowego i szefa sztabu wyborczego Konfederacji. Nieoficjalnie wiadomo, że polityk trafił do szpitala z podejrzeniem zawału serca. "Nie jest kolorowo" - cytuje informacje o stanie zdrowia Winnickiego Onet.pl.
Robert Winnicki ma 39 lat, pochodzi ze Zgorzelca. Jest też związany z Wrocławiem - tutaj studiował, tutaj też w 2014 roku walczył z Rafałem Dutkiewiczem o fotel prezydenta. Obecnie jest posłem Konfederacji z okręgu białostockiego. Do dziś był też prezesem Ruchu Narodowego, miał odpowiadać również za kampanię wyborczą Konfederacji przed jesiennymi wyborami. Przed kilkoma godzinami zrezygnował jednak z obu funkcji. - Żyję i pożyć jeszcze trochę planuję ale żeby tak się stało muszę radykalnie zwolnić obroty w najbliższej przyszłości - napisał w opublikowanym na Twitterze oświadczeniu.
Nieoficjalnie wiadomo, że Robert Winnicki trafił dziś do szpitala z podejrzeniem zawału serca. "Nie jest kolorowo" - cytuje jednego ze współpracowników Winnickiego Onet.pl. Z najnowszych informacji wynika, że ostatecznie lekarze stwierdzili u Winnickiego stan przedzawałowy i już zwolnili go do domu. Zalecili jednak bezwzględny odpoczynek i zwolnienie tempa. - Muszę przystopować, żeby mieć pewność, że moja żona i dzieci będą mogły mieć we mnie podporę jeszcze na długie lata - napisał Winnicki.
Szanowni Państwo, żyję i pożyć jeszcze trochę planuję ale żeby tak się stało muszę radykalnie zwolnić obroty w najbliższej przyszłości. Z pewnością będę tu zaglądał trochę rzadziej. Dziękuję za wszystkie wyrazy życzliwości, wsparcia i modlitwy. Szczegóły w dłuższej formie pic.twitter.com/lVBv42NTmQ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze