Nad niemal całym krajem, także na Dolnym Śląsku powędruje front z burzami, ulewami, gradem i wichurami. Zjawiska mogą powodować szkody. W pomarańczowej strefie natężenie zjawisk będzie zdecydowanie większe.
W środę 5 lipca słoneczna pogoda gwałtownie się załamie. To skutek chłodnego frontu atmosferycznego związanego z niżem imieniem Poly, który znad Morza Północnego przesuwa się nad południową Skandynawię.
- Spodziewane są burze na większości obszaru kraju, z wyjątkiem północno-wschodniej części. Obszar kraju znajdzie się w ciepłym sektorze atmosferycznym. Z południowego zachodu napłynie bardzo ciepłe i wilgotne powietrze. Po południu, z zachodu na wschód, będzie przemieszczała się niżowa zatoka, która będzie miała aktywny front chłodny, przed którym powstanie linia zbieżności - ostrzegają Polscy Łowcy Burz.
Alert drugiego stopnia wydało też IMGW. - Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu od 20 mm do 35 mm, oraz porywy wiatru do 90 km/h, lokalnie możliwe porywy do 100 km/h. Miejscami grad - piszą synoptycy. Ostrzeżenie obowiązuje od godziny 11 do 20.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze