Zachęcanie uczniów do udziału w nielegalnych zgromadzeniach, usprawiedliwianie nieobecności z powodu pójścia na protest czy nawet piętnowanie osób, które nie chcą brać udziału w manifestacjach – to zdaniem Dolnośląskiego Kuratora Oświaty niedopuszczalne zachowania nauczycieli. Roman Kowalczyk zapowiada, że choć na Dolnym Śląsku są to raczej incydenty, zamierza interweniować i stanowczo reagować na takie zachowania nauczycieli.
Kurator Roman Kowalczyk napisał do dolnośląskich nauczycieli list, w którym odnosi się do ostatnich wydarzeń w kraju. Podkreśla w nim m.in., że Polska jest krajem demokratycznym dzięki wielu poświęceniom naszych przodków.
Kowalczyk wyraża także zaniepokojenie trwającą w kraju epidemią i odbywającymi się w jej trakcie protestami społecznymi. – Piszę do Koleżanek i Kolegów, bom smutny i zatroskany – czytamy w liście. – Martwię się, gdyż epidemia przybiera na sile. Dodatkowo od kilku dni na ulicach polskich miast po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał aborcję eugeniczną za niekonstytucyjną, trwają wielotysięczne protesty, bierze w nich udział część uczniów i niektórzy nauczyciele – kontynuuje kurator, dodając że organizatorem i koordynatorem manifestacji jest radykalnie lewicowa organizacja „Ogólnopolski Strajk Kobiet”, wspierana przez opozycję. –W ten sposób protest społeczny przekształcił się de facto w akcję polityczną, której głównym i nieskrywanym celem jest obalenie rządu wyłonionego przez parlament pochodzący z wolnych, demokratycznych wyborów – dodaje.
ZOBACZ TEŻ: Wrocławskie Rewolucjonistki ogłosiły swoje postulaty. Oto 10-punktowy „plan minimum” [LISTA]
Dalej szef dolnośląskiego kuratorium wzywa nauczycieli o nieprzenoszenie światopoglądowych i politycznych sporów na teren szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowych. – Jednostki oświaty z mocy prawa są i muszą być wolne od działalności politycznej – zaznacza Roman Kowalczyk i przypomina nauczycielom, że hybrydowy lub zdalny system nauczania nie zwalnia z przestrzegania tygodniowego rozkładu zajęć.
Kurator dodaje też, że udział uczniów w protestach nie jest podstawą do zwalniania z lekcji. Wzywa też nauczycieli, by nie piętnowali uczniów, którzy protestować nie chcą, a także zaprzestali eksponowania na szkołach i przedszkolach symboli organizacji deklarujących polityczne cele. Kowalczyk prosi też nauczycieli, by ci nie zachęcali uczniów do brania udziału w protestach ulicznych, zwłaszcza w czasie pandemii, co może w jego ocenie mieć tragiczne skutki.
Pełną treść listu można znaleźć tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze