Reklama

Dutkiewicz nie odda swojego domu przedszkolakom ze stadionu. „To jest normalna bolszewia”

06/09/2018 13:24

Koalicjanci Rafała Dutkiewicza krytykują swoją przeciwniczkę z Prawa i Sprawiedliwości za komentarz związany z falstartem przedszkola „Przy Stadionie”. Członkowie koalicji podkreślają, że za otwarcie placówki nie było odpowiedzialne miasto, a podmiot prywatny. Stachowiak-Różeckiej od byłego kolegi z ław rady miejskiej, dostało się też za formę oświadczenia, w którym domagała się dymisji ważnych urzędników oraz tego, by prezydent oddał przedszkolakom swój dom w Ramiszowie.

Przypomnijmy, że chodzi o sprawę przedszkola „Przy Stadionie”, które miało rozpocząć działalność z początkiem września, ale w ostatniej chwili okazało się, że obiekt nie jest gotowy na przyjęcie dzieci. Rodzice o tym, że będą musieli dowozić swoje pociechy do innych placówek, często na drugim końcu miasta, dowiedzieli się dopiero dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego.


W związku z taką sytuacją kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Wrocławia wydała oświadczenie, w którym zażądała dymisji Jacka Sutryka i Jarosława Delewiskiego. Zdaniem Stachowiak-Różeckiej, to właśnie szefowie departamentów Spraw Społecznych oraz Edukacji odpowiadają za chaos związany z oddaniem do użytku przedszkola na Maślicach.

Reklama

Parlamentarzystka krytykowała też fakt, że miasto rodzicom dzieci, które miały chodzić do nowego przedszkola, zaproponowało miejsca zastępcze w placówkach oddalonych o kilka kilometrów, które często mieszczą się w barakach kontenerowych. – Może, zamiast upychać dzieci po kontenerach i zmuszać rodziców do wożenia pociech po całym mieście, władze miejskie same zajmą ich miejsce? A może udostępnią swoje wygodne gabinety albo dom w Ramiszowie i sami poprowadzą lekcje z dziećmi – ironizowała Stachowiak-Różecka.


W czwartek głos w sprawie oświadczenia polityk PiS zabrali koalicjanci tworzący KWW Rafała Dutkiewicza – Sojusz dla Wrocławia. Politycy tłumaczyli, że inwestycja związana z otwarciem przedszkola „Przy Stadionie” była realizowana przez prywatny podmiot, i magistrat nie miał wpływu na terminowość zadania.

Reklama

– Pani Mirosława Stachowiak-Różecka parę lat temu była członkiem komisji edukacji. Jestem przekonany, że doskonale wie, co to jest organ prowadzący, jakim jest miasto, a co to jest organ prowadzący niepubliczny, czyli prywatny podmiot, który prowadzi placówkę oświatową – tłumaczył Jarosław Krauze z klubu radnych Rafała Dutkiewicza. – Wiedząc, że pracowała w komisji edukacji, uważam, że cynicznie wprowadza mieszkańców, w błąd mówiąc o tym, że pan Dylewski, jako dyrektor departamentu powinien podać się do dymisji – dodał.


Współpracownicy Rafała Dutkiewicza winą za nieotwarcie przedszkola w terminie obarczają prywatną fundację, która ma prowadzić placówkę finansowaną z budżetu miasta. Jarosław Krauze na specjalnej konferencji podkreślał, że przedszkole uzyska prawa placówki publicznej, w momencie, gdy otrzyma wszystkie stosowne pozwolenia i otworzy się na przyjęcie dzieci.

Reklama

Szef prezydenckiego klubu krytykuje też formę oświadczenia kandydatki Prawa i Sprawiedliwości, która domagała się oddania domu należącego do prezydenta Wrocławia na użytek przedszkola. – Jeżeli w taki sposób będziemy prowadzili politykę i będziemy zabiegali o głosy, to wrócimy się do lat dwudziestych poprzedniego stulecia, bo to jest normalna bolszewia. Tak nie wolno działać. Apeluję do wszystkich, abyśmy rozmawiali merytorycznie o Wrocławiu, a nie robili sobie plebiscytu – komentował Krauze .

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości