W sobotę w kilku miejscach we Wrocławiu pojawiły się napisy mowy nienawiści. Wandale zniszczyli mural na Nadodrzu oraz wulgarnymi napisami "ozdobili" Ośrodek Działań Artystycznych Firlej, gdzie odbyły się koncerty po Manifie 2019. Prezydent Jacek Sutryk osobiście zaangażował się w usuwanie obraźliwych napisów.
Wulgarne napisy pojawiły się na Nadodrzu, gdzie zniszczono mural oraz na ODA Firlej - tam odbywały się koncerty po marszu Manifa 2019. Bartłomiej Ciążyński, doradca prezydenta ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii, poinformował, że policja została już powiadomiona i podjęła działania.
Bezpośrednie działania podjął także prezydent Wrocławia, który w niedzielę osobiście zmywał napisy powstałe przy Grabiszyńskiej. Towarzyszył mu dyrektor Firleja, Robert Chmielewski.
- Ciągle powtarzam, że mowa nienawiści jest nie tylko czymś wstrętnym, ale też bardzo niebezpiecznym. Lekceważenie takich aktów prowadzi do zachowań dużo gorszych - podkreśla Jacek Sutryk. - Nie może być zgody, nie tylko ze strony instytucji, ale przede wszystkim ze strony nas, mieszkańców miasta, na takie akty nienawiści względem kogokolwiek - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze