Barbara Jędrzejowska ma 80 lat i długi. Padła ofiarą piramidy finansowej, chwilówek i parabanku. W środę po raz drugi uniknęła eksmisji do lokalu tymczasowego. W akcji wzięli udział aktywiści z Akcji Lokatorskiej i Razem Wrocław. Niestety, wciąż nie może spać spokojnie.
Pierwsza próba eksmisji pani Barbary z mieszkania przy ul. Bzowej miała miejsce rok temu, dokładnie 12 lipca. Wtedy, z powodu nieobecności wierzyciela, zainteresowania mediów i interwencji aktywistów została odroczona.
Po roku i sześciu dniach komornik odwiedził 80-latkę ponownie, w obstawie czterech radiowozów policyjnych. Klatka schodowa, prowadząca do mieszkania kobiety, znów była pełna reporterów i aktywistów, którzy uważają, że jest ona ofiarą systemu, który nie chroni obywateli przed oszustami, dlatego nie powinna tracić domu. Po dwóch godzinach komornik odstąpił od czynności, nie podając powodu. Eksmisję tymczasowo wstrzymano.
- Jestem bardzo szczęśliwa i myślę o tym, jak mogłabym odwdzięczyć się osobom, które blokowały eksmisję - powiedziała Barbara Jędrzejowska po wszystkim.
80-latka, która pracowała jako przewodniczka wycieczek i tłumaczka, na emeryturze postanowiła zainwestować oszczędności życia. Dała się namówić na udział w piramidzie finansowej FinRoyal, a później - na atrakcyjny kredyt w parabanku Baltic Money, którego nie dostała, a 6 tys. zł, które zapłaciła z chwilówek za złożenie wniosku, przepadło. Przepadły też jej pieniądze w FinRoyal.
W rezultacie wrocławiance grozi eksmisja do lokalu tymczasowego o powierzchni 12 m kw. Gdyby trafiła do niego teraz, zimą wylądowałaby na ulicy, bo lokal ma zostać przydzielony jedynie na pół roku.
Uczestnicy środowej blokady zostali spisani przez policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze