W poniedziałek Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego skontrolował autobusy MPK. W dziewięciu przypadkach usterki były tak poważne, że wydano zakaz dalszej jazdy. - Usterki nie zagrażały bezpieczeństwu pasażerów - broni się MPK.
Trzykrotnie przekroczona norma zadymienia spalin, wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawne hamulce i usterki zawieszenia - to powody zatrzymania dowodów rejestracyjnych i niedopuszczenia do ruchu niektórych autobusów realizujących przewozy miejskie we Wrocławiu. MPK podkreśla, że stwierdzone uchybienia nie zagrażały bezpieczeństwu pasażerów.
CZYTAJ WIĘCEJ O KONTROLACH WROCŁAWSKICH AUTOBUSÓW
- Usterki nie zagrażały bezpieczeństwu pasażerów. Autobusy niezwłocznie zostały oddane do naprawy. Poddamy je szczegółowemu badaniu przez zewnętrzną stacje diagnostyczną - czytamy w oświadczeniu MPK.
Poniedziałkowe kontrole to kolejna taka akcja WITD. Pod koniec czerwca Inspektorat skontrolował 22 autobusy, z czego w pięciu przypadkach stwierdził usterki techniczne skutkujące zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych i wydaniem zakazu dalszej jazdy.
- Jesienią pięćdziesiąt starych autobusów zostanie wymienionych na nowe, klimatyzowane, bardziej ekologiczne Mercedesy - zapewnia MPK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze