Reklama

Sezon żużlowy już się skończył, a Sparta nadal walczy. W sądzie

16/10/2018 23:42

Sezon żużlowy już się zakończył, gdzieniegdzie odbywają się ostatnie towarzyskie turnieje, a Spartę czeka jeszcze jedna batalia z przedstawicielami Unii Leszno. Wrocławski klub pozwał trenera Byków Piotra Barona i prezesa Unii Piotra Rusieckiego za słowa po pierwszym meczu półfinałowym. Leszczynianie zarzucili przedstawicielom WTS-u oszustwo.

Przypomnijmy, że w pierwszym meczu półfinałowym pomiędzy Betard Spartą a Unią Leszno doszło do awarii maszyny startowej, przez co zawodnicy musieli startować "na światło". Już na pomeczowej konferencji prasowej, na gorąco, Piotr Baron podawał w wątpliwość awarię, dając do zrozumienia, że to celowe działanie mające wyprowadzić żużlowców Unii z rytmu. Atmosferę podgrzał prezes Byków, który zasugerował, że żużlowcy Sparty na zamkniętych treningach trenowali starty "na światło". Później niejako wycofał się z tych słów, mówiąc, że we Wrocławiu nie znają się na żartach. Włodarze WTS-u nie pozostawili sprawy bez reakcji - skierowali sprawę do sądu żądając od każdego z panów przeprosin i wpłaty 20 tysięcy złotych na cel charytatywny.


- Oskarżenie o oszustwo sportowe to najgorsza rzecz jaka może spotkać klub. Wiąże się to z bardzo poważnymi konsekwencjami - groźbą utraty dotychczasowych sponsorów i partnerów biznesowych, a także z ogromnymi problemami przy pozyskiwaniu nowych. Wiąże się to też z utratą zaufania kibiców. Podam prosty i dobitny przykład: gdzie jest teraz, a gdzie był wcześniej Lance Armstrong? - wyjaśnia na łamach Przeglądu Sportowego rzecznik WTS-u, Adrian Skubis.

Reklama

- Rzucić oskarżenie jest bardzo łatwo, oczyścić się z niego już takie proste nie jest. To co zrobili Panowie Baron i Rusiecki to były właśnie poważne oskarżenia o próbę oszustwa sportowego. Dziwię się, że kilka tygodni po tych wyssanych z palca zarzutach ktoś mówi, że nie znamy się na żartach. To żenujące. Jeśli ktoś nam teraz zarzuca, że niepotrzebnie rozgrzebujemy rany i wracamy do tematu, to niech sobie odpowie na pytanie dlaczego i kto ten temat wywołał. Kto skłamał i bezpodstawnie nas oskarżył. Będziemy bronić dobrego imienia naszego klubu i reagować stanowczo na każde oszczerstwo - zapewnia rzecznik Betard Sparty.


Dodajmy, że wcześniej trener i prezes Unii zostali ukarani przez Komisję Orzekającą Ligi, łącznie musieli zapłacić niemal 15 tysięcy złotych.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości