Reklama

Uniwersytet Wrocławski wraca do nauki zdalnej. Do kiedy?

21/01/2022 15:15

Władze Uniwersytetu Wrocławskiego zdecydowały, że od poniedziałku, 24 stycznia, nauka na tej uczelni znów będzie się odbywała w trybie zdalnym. Ma to związek ze wzrostem zakażeń na koronawirusa. – Na uczelni jest nieduży, ale w kraju jest niepokojący – mówi Katarzyna Uczkiewicz, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Wrocławskiego. – Uczelnia kłamie – twierdzi z kolei Chrystian Szpilski, przedstawiciel studencki rady Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego.

Katarzyna Uczkiewicz z zespołu prasowego Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśnia, że decyzja zapadła ze względu na wzrost zakażeń w Polsce. – Na uczelni jest nieduży, ale w kraju jest niepokojący – powiedziała rzeczniczka prasowa w rozmowie z tuWroclaw.com. Podkreśla, że szczegóły i wyjątki dotyczące nauki zdalnej zostaną ujęte w zarządzeniu rektora i w informacjach od dziekanów. – Sesja - co do zasady – będzie zdalna – informuje Uczkiewicz.


W komunikacie opublikowanym przez uczelnię można przeczytać, że od najbliższego poniedziałku do 27 lutego zajęcia na Uniwersytecie Wrocławskim „na wszystkich typach studiów będą zdalne, chyba że dziekan na wydziale zdecyduje inaczej”. Będzie to dotyczyć „ćwiczeń, laboratoriów czy seminariów, których nie można zrealizować zdalnie, bez straty dla jakości kształcenia”. – Które zajęcia będą odbywały się stacjonarnie, wskażą dziekani w odrębnej korespondencji mailowej do studentów. Te szczegółowe informacje pojawią się także na stronach wydziałowych/instytutowych – informuje uczelnia.

Reklama

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Chrystiana Szpilskiego, przedstawiciela studenckiego rady Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego. – Uczelnia kłamie, jeśli mówi, że jest na niej mało zakażeń. Na jednym tylko wydziale filologicznym było ich w granicach dwudziestu, co jest bardzo dużą liczbą przy takim poziomie wszczepienia i to sątylko przypadki, o których wiem, bo studenci mi powiedzieli, że zgłaszali takie sytuacje, ale dziekan wydziału filologicznego i rektor nic w związku z tym nie zrobili – mówi Szpilski w rozmowie z tuWroclaw.com.

– Rektor podpisał na siebie wyrok, ponieważ miał wszelkie dane, że Uniwersytet Wrocławski nie jest przygotowany, żeby nauka odbywała się w trybie stacjonarnym. Mówili to studenci, pracownicy i związki zawodowe. Naraził przez to na szwank zdrowie pracowników i studentów, część osób się pochorowała. W związku z tym będę w najbliższym czasie zmuszony zawiadomić o moim podejrzeniu odpowiednie ograny ścigania. Mam głębokie podejrzenie, że rektor nie dopełnił swoich obowiązków służbowych i naraził szereg osób na utratę życia lub zdrowia. Cały czas żądamy też przeprosin za to, co się stało na Facebooku Uniwersytetu, gdzie obrażano naszych kolegów i koleżanki – podkreśla.

Przypomnijmy, że studenci domagali się w petycji zmiany tego zarządzenia i i ustanowienia zajęć w trybie zdalnym do końca semestru zimowego. – Ta decyzja w żaden sposób nie była konsultowana z samorządem studenckim, innymi organizacjami studenckimi i przede wszystkim samymi studentami. Jesteśmy zaniepokojeni tą sytuacją i kierunkiem, w który to zmierza – mówił o decyzji o powrocie do nauki w trybie stacjonarnym Patryk Korolko, przewodniczący samorządu studenckiego.– Reakcje na nasze pismo są w przytłaczającej większości pozytywne. Stoimy na straży tego, żeby prawa studentów były przestrzegane i to walczymy. Studenci mają mało czasu, żeby przeorganizować logistykę i życie po tym, jak trzy dni przed początkiem zajęć zostaliśmy poinformowani, że jednak wracamy na uczelnię.– podkreślał. Więcej o sprawie można przeczytać tutaj.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości