- Mamy szacunek do Rakowa, ale przede wszystkim chcemy osiągnąć dobry wynik na wyjeździe - mówi przed spotkaniem z Rakowem Częstochowa szkoleniowiec Śląska Wrocław, Vitezslav Lavicka. Piłkarze WKS-u z beniaminkiem ekstraklasy zmierzą się w poniedziałek, 21 października.
Vitezslav Lavicka: Krzysztof Mączyński to kapitan i bardzo ważny zawodników dla naszej drużyny. Miał kontuzję i mocno pracował, by wrócić na boisko. Teraz trenuje normalnie z drużyną i jest przygotowany na mecz. Mateusz Cholewiak ma problem mięśniowy i trenuje indywidualnie. Mamy jednak jeszcze kilka dni do meczu - zobaczymy w jakim będzie stanie i zdecydujemy czy będzie gotowy. Lubambo Musonda jest przygotowany, trenuje z drużyną. Są duże możliwości w ofensywie. Robert Pich może zagrać na środku i na skrzydle. Również Filip Marković jest przygotowany na różne pozycje, także mamy wiele opcji.
Mieliśmy czterech stoperów, teraz jest ich mniej, bo Wojtek Golla musi pauzować za kartki, a Piotr Celeban doznał kontuzji, grając w drugim zespole. Jest to trochę problem, ale damy radę. Mamy różne warianty, między innymi Mariusza Pawelca, ale i inne możliwości na tej pozycji. Nie będziemy zdradzać teraz wszystkich pomysłów. Dino Stiglec robi dobrą robotę na lewej obronie. Wiemy, że wcześniej występował na środku w Słowenii, gdy grał w trójce obrońców. To również jedna z możliwości, ale decyzje podejmiemy później.
Raków Częstochowa jest nową drużyną w lidze, ale to ustabilizowany zespół. Ma swój styl gry i dobrą organizację. Grają na trzech lub pięciu obrońców, z wahadłowymi. To trudny przeciwnik dla każdej drużyny. Analizowaliśmy swoją i ich grę, robiliśmy w treningu rzeczy, które chcemy wykorzystać w meczu. Mamy szacunek do Rakowa, ale przede wszystkim chcemy osiągnąć dobry wynik na wyjeździe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze