Przeciwnicy Jacka Sutryka rozważają organizację referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia – taką informację w czwartek ujawnił wrocławski poseł Krzysztof Tuduj. Działacze Konfederacji zaznaczają jednak, że nie jest to oficjalny pomysł partii, a jedynie opinie, z którymi spotykają od jakiegoś czasu i żadne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte.
Pomysł referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia został ujawniony w czwartek podczas porannej rozmowy na antenie Radia Wrocław. Poseł Krzysztof Tuduj z Ruchu Narodowego (Konfederacja) przyznał, że w jego środowisku jest rozważane podjęcie działań zmierzających do odwołania prezydenta Jacka Sutryka. Jako powody potencjalnego odwołania podał rozwiązanie zgromadzenia fundacji Pro Prawo do Życia przy jednoczesnym patronacie dla Marszu Równości i zapewnieniach prezydenta o tym, że miasto nie będzie popierać żadnych ideologii, czy niezapewnienie odpowiednich warunków do asymilacji dla przybywających do miasta obywateli Ukrainy.
ZOBACZ TEŻ: Poseł Konfederacji: „Działania władz miasta i policji wyglądają na ciężkie naruszenie prawa”
Radny miejski Robert Grzechnik z wchodzącej w skład Konfederacji partii KORWiN przyznaje w rozmowie z tuWroclaw.com, że już jakiś czas temu słyszał o pomyśle odwołania prezydenta Sutryka, jednak były to tylko luźne propozycje pojedynczych osób czy organizacji. – Jakby już odwoływać, to za politykę transportową, czy podejście do wywiązywania się z obowiązków takich, jak choćby udostępnianie informacji publicznych czy odpowiedzi na interpelacje – wylicza radny, który dodaje natychmiast, że obecnie w Konfederacji nie ma żadnych konkretnych ustaleń dotyczących chęci odwołania prezydenta i w ogóle nie wiadomo, czy Konfederaci byliby obecnie skłonni do poparcia takiej inicjatywy.
O pomyśle ostrożnie wypowiada się też Adam Brawata z Fundacji Pro-Prawo do Życia, która organizowała przerwaną przez magistrat pikietę. Działacz przyznaje, że nie podobają mu się decyzje prezydenta Wrocławia dotyczące traktowania organizacji antyaborcyjnych i gdyby doszło do referendum, jego organizacja w pewnym stopniu mogłaby rozważyć poparcie takiej inicjatywy, jednak miałoby ono raczej formę informacyjną.
Zgodnie z polskimi prezydenta miasta można odwołać w drodze referendum. Inicjatorzy takiego rozwiązania muszą zebrać podpisy od co najmniej 10% uprawnionych do głosowania. Później odbywa się głosowanie, w którym musi wziąć udział minimum 3/5 wyborców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze