Reklama

Wrocław zmienił zdanie. W niedzielę nie włączył syren alarmowych

09/04/2022 21:58

Protesty wrocławian pomogły. Władze Wrocławia zmieniły zdanie - w niedzielę rano nie wzięły udziału w zarządzonym przez ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz wojewodę dolnośląskiego teście syren alarmowych, mającym uczcić kolejną rocznicę katastrofy smoleńskiej. We Wrocławiu nie została włączona żadna z 35 syren.

O planowanym również we Wrocławiu teście alarmowym w sobotę po 10 rano urząd miejski powiadomił lokalne media. W niedzielę, 10 kwietnia, o godzinie 8.41 - dokładnie 12 lat po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - syreny alarmowe miały nadać trzyminutowy modulowany sygnał, oznaczający ogłoszenie alarmu związanego z zagrożeniem. Urzędnicy chcieli w ten sposób uczcić ofiary katastrofy, a przy okazji przeprowadzić trening zarządzania kryzysowego i przetestować działanie syren.

W sieci zawrzało. - Taki niespodziewany sygnał byłby ogromną traumą dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli u nas schronienie. Pamiętajmy, że w ostatnich tygodniach ukrywali się oni w swojej ojczyźnie przed bombami najeźdźców w piwnicach i schronach, a sygnał alarmowy za każdym razem przypominał im, że ich zdrowie i życie są realnie zagrożone. Także mieszkańcy Katowic, biorąc pod uwagę rosyjską inwazję, mogliby poczuć lęk i zagrożenie - napisał od razu na Twitterze prezydent Katowic Marcin Krupa i jako pierwszy zakomunikował, że jego miasto zarządzenia nie wykona.

Gdy w tym samym czasie prezydent Wrocławia Jacek Sutryk relacjonował na facebooku swoje ćwiczenia nad Odrą, tym razem komentujący nie przesyłali mu masowo całusków, serduszek, buziaków i pozdrowień. "Wyłącz Pan syreny jutro!", "Błagam o wstrzymanie jutro wycia syren! Mam nadzieję, że tej upiornej groteski z syrenami jutro w naszym mieście nie będzie",  "Przecież to kompletny brak empatii" - takich wpisów pod prezydencką relacją pojawiły się dziesiątki.

Dwie godziny później prezydent Jacek Sutryk był już przeciwnikiem ogłoszonego wcześniej także przez kierowany przez niego urząd treningu. - Jutrzejsze uruchomienie syren alarmowych dla uczczenia pamięci ofiar Katastrofy Smoleńskiej w obecnej sytuacji jest co najmniej nieroztropne - napisał na Facebooku i zaapelował do wojewody Jarosława Obremskiego o wycofanie się z decyzji.


Wojewoda na apel prezydenta Wrocławia nie zareagował. W sobotę wieczorem w ratuszu zapadła decyzja - Wrocław w niedzielę swoich syren alarmowych nie włączy. - Poinformowaliśmy Wydział Zarządzania Kryzysowego Wojewody Dolnośląskiego, o braku możliwości przeprowadzenia testu w terminie wskazanym w decyzji wojewody - zakomunikowało biuro prasowe urzędu miejskiego. Urzędnicy z Wrocławia powołują się na rozporządzenie Rady Ministrów, które w przypadku przeprowadzania testów działania syren alarmowych nakazuje poinformowanie o tym środków masowego przekazu co najmniej 24 godziny przed planowanym testem. - Nie jesteśmy w stanie spełnić tego wymogu. Pismo od wojewody otrzymaliśmy o godzinie 9.47 - tłumaczą w ratuszu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości