Od 1 lipca 2024 za przegląd samochodu zapłacimy nie 98 zł, a aż 430 zł - ogłosiło na Facebooku Prawo i Sprawiedliwość. - Informacja jest nieprawdziwa - odpowiedział szybko minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Diagności faktycznie chcieliby za swoją pracę dostawać więcej, ale podwyżka nie jest planowana na 1 lipca, na pewno też nie będzie tak drastyczna.
Cena przeglądu okresowego samochodu jest stała i jest ustalana przez ministerstwo infrastruktury. Nie zmieniała się od lat - za przegląd wciąż płacimy 98 zł. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów już wielokrotnie apelowała do kolejnych rządów o podniesienie tej stawki, ale dotąd nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje. Nie ma nawet projektu zmian przepisów, a o podanej przez opozycję stawce 430 zł w ogóle nie było mowy. W luźnych rozmowach przed kilkoma miesiącami pojawiała się stawka 200 złotych netto, czyli 246 zł brutto. Dotąd nie znalazła się jednak w żadnym oficjalnym dokumencie.
- To fejk i manipulacja - mówi o informacji PiS minister infrastruktury. - Zapewniam, że na 100 proc. nie będzie żadnej podwyżki od 1 lipca. W ogóle nie ma mowy o podwyżce takiego rzędu - powtórzył w rozmowie z Wirtualną Polską minister Dariusz Klimcza. - Przygotowywaliśmy pomysły dotyczące tego, jak pogodzić interesy kierowców, którzy chcą, by było tanio oraz interesy przedsiębiorców, którzy chcą podwyżek, ale w ogóle nie było decyzji w sprawie tak wysokich podwyżek i ich nie będzie - dodał. "W Ministerstwie Infrastruktury są prowadzone analizy mające na celu ocenę zasadności rozpoczęcia prac zmierzających do zmiany tabeli opłat za badania techniczne pojazdów" - potwierdził także resort w odpowiedzi na interpelacje poselskie w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze