Reklama

Abecadło z pieca spadło. Wrocławski sport w 2021 roku od A do Z

31/12/2021 18:35

Kończący się rok 2021 obfitował w emocje z udziałem wrocławskich drużyn oraz sportowców. Nie zabrakło w nim wielkich sukcesów, rozczarowań, sporów, a nawet tragedii. Czas podsumować sobie to co działo się w ostatnich 365 dniach z udziałem wrocławskich zawodników i zawodniczek. Oto abecadło sportu we Wrocławiu 2021.

A – jak Artiom Łaguta


Pierwsze wyróżnienie indywidualne na tejże liście, ale absolutnie w pełni zasłużone. Gdy Betard Sparta Wrocław sprowadziła rosyjskiego żużlowca przed sezonem, jego transfer postrzegany był jako klucz do osiągnięcia upragnionego sukcesu, jakim jest mistrzostwo Polski. Skompletowanie „dream team’u”, którego nikt nie zatrzyma. Plan wypalił w 100%. Sparta tytuł zdobyła, a Łaguta dorzucił do tego naprawdę sporo. Ze średnią punktów na bieg wynoszącą ponad 2,3 był trzecim najlepszym żużlowcem PGE Ekstraligi. Do zestawienia trafił jednak także za osiągnięcia indywidualne. Zawodnik Betard Sparty został po raz pierwszy w karierze indywidualnym mistrzem świata na żużlu, triumfując w cyklu Speedway Grand Prix 2021 po niesamowitej walce z Bartoszem Zmarzlikiem. Osiągnął to jako pierwszy Rosjanin w historii.

Reklama

B – jak Betard Sparta Wrocław


Tym razem zbiorowo, bowiem tak naprawdę cała drużyna, od samych żużlowców, przez mechaników, trenerów, pracowników administracji i zarząd, zapracowała na sukces. Sukces jakim było pierwsze od 15 lat złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. Wielkie marzenie prezesa Andrzeja Rusko oraz wszystkich kibiców Spartan wreszcie się spełniło. I to w jakim stylu! Wrocławianie roznieśli w proch całą ligę wygrywając 12 z 14 spotkań w fazie zasadniczej (z bilansem małych punktów na poziomie +173!) i 3 z 4 w play-off. Zanotowali w tym m.in. rekordowe 13 zwycięstw z rzędu. Na dodatek nikt nie był w stanie ich pokonać na Stadionie Olimpijskim. Dorzućmy do tego trzech żużlowców w Top 6 cyklu Speedway Grand Prix 2021 i oczywiście wśród nich mistrza świata. Sezon marzeń. Spełnionych wielkich marzeń, a Wrocław znów może zwać się stolicą polskiego żużla.

Reklama

C - jak Covid-19


Choć wszyscy jesteśmy już tym zmęczeni, musiało to trafić na listę z wiadomych przyczyn. Pandemia nie sparaliżowała sportu tak bardzo jak w 2020 roku, ale wciąż była mocno odczuwalna. Piłkarski Śląsk Wrocław jeszcze w maju grał przy pustych trybunach chociażby. Ucierpiało też na tym wiele imprez sportowych. Niektóre nawet odwołano jak choćby słynny PKO Nocny Wrocław Półmaraton. Druga połowa roku była już o wiele bardziej optymistyczna. Kibice aż do końca roku mieli możliwość wstępu na wydarzenia sportowe jak choćby mecze piłkarskie, czy koszykarskie, a Betard Sparta swoje złoto zdobywała na oczach tysięcy fanów na Stadionie Olimpisjkim. To z pewnością dobre wróżby na rok 2022. Pandemia póki co nie ma zamiaru się skończyć, bo po Delcie przyszedł Omikron, a co będzie następne wiedzą ci którzy znają alfabet grecki. Ale dobrze, koniec rozprawiania o wirusie. To nie tekst o tym.

Reklama

D – jak dom


Wrocławskie areny były w minionym roku niejednokrotnie twierdzami piekielnie trudnymi do zdobycia. Najbardziej było to widać po piłkarskim Śląsku Wrocław oraz Betard Sparcie Wrocław. WKS przez cały rok przegrał na własnym boisku zaledwie 3 razy (Legia Warszawa, Raków Częstochowa, Cracovia). Betard Sparta zaś w mistrzowskim sezonie 2021 nie poległa na Stadionie Olimpijskim ani razu. Oprócz nich udało się to tylko Motorowi Lublin. Ostatnia przegrana WTS-u we Wrocławiu to jeszcze wrzesień 2020 roku. Inne zespoły również nie mają się czego wstydzić. Koszykarski Śląsk poległ w 2021 roku w Hali Orbita tylko 6 razy. Gwardia Wrocław w tym samym miejscu też tylko sześciokrotnie. Ogólnie mówiąc, ktokolwiek w minionym roku do Wrocławia nie przyjeżdżał, zdecydowanie nie miał łatwo by wywieźć stąd zwycięstwo w jakiejkolwiek dyscyplinie.

Reklama

E- jak Erik Exposito


Zdecydowanie najlepszy zawodnik piłkarskiego Śląska Wrocław w minionym roku. Strzelec 15 goli z czego 9 w trwającym sezonie. Walnie przyczynił się do tego, że Śląsk latem grał w eliminacjach do UEFA Conference League i jest najjaśniejszą postacią drużyny w obecnej kampanii. Imponuje formą zwłaszcza odkąd do klubu zawitał trener Jacek Magiera. Hiszpan gra we Wrocławiu od połowy 2019 roku, ale minione 365 dni było w jego wykonaniu przede wszystkim najstabilniejsze. Wszystko wskazuje na to że w 2022 roku już go nie zobaczymy, bowiem zimą najprawdopodobniej odejdzie, ale ze sporym zyskiem. Rok temu o tej porze milion euro za Exposito wyglądało na naprawdę wysoką ofertę. Teraz jednak WKS spokojnie może na nim zarobić 2-3 mln euro.

Reklama

F – jak futbol amerykański


We Wrocławiu rzecz jasna najpopularniejsze i najbardziej medialne są piłka nożna, koszykówka oraz żużel. Aczkolwiek mało kto zrobił w przeciągu minionego roku taki postęp jak futboliści Panthers Wrocław. Pantery zrezygnowały z gry w polskiej lidze, którą zdominowali oni kompletnie. Zamiast tego przystąpili do zupełnie nowych rozgrywek European League of Football, zrzeszających czołowe zespoły ze Starego Kontynentu. Ich debiutancka przygoda z tą ligą była udana. Wrocławianie doszli do fazy play-off gdzie w półfinale dopiero zatrzymali ich Hamburg Sea Devils. Niemniej sam udział w oglądanych przez setki tysięcy osób rozgrywkach na najwyższym europejskim poziomie to wielki skok jakościowy oraz marketingowy dla Panthers. Oni już nie pukają do drzwi najpopularniejszych drużyn z Wrocławia. Oni w nie walą i już wkrótce je rozwalą, zajmując należne miejsce.

Reklama

G – jak golf


Sukcesy Panthers, Betard Sparty, koszykarskiego Śląska, piłkarskiego Śląska. Wrocław miał czym żyć przez ostatni rok, ale w cieniu tego wszystkiego równie wielki sukces odniósł wrocławski golfista Adrian Meronk. Wychowany i wytrenowany w stolicy Dolnego Śląska zawodnik został pierwszym Polakiem, który zagrał w golfowym US Open. Zawody będące czymś takiego kalibru jak Wielkie Szlemy w tenisie. Rangą ustępujące tylko Igrzyskom Olimpijskim. Kolejna duża rzecz w CV Meronka, którego coraz śmielej można nazywać najlepszym polskim golfistą w historii.

Reklama

H – jak Hubert Hurkacz


Rok absolutnie przełomowy dla naszego najlepszego tenisisty. Wrocławianin wygrał 3 turnieje rangi ATP w tym wielki turniej Masters 1000 w Miami. Doszedł także do półfinału legendarnego Wimbledonu, a po drodze do tego sukcesu wyrzucił z turnieju najwybitniejszego zawodnika w historii tego Wielkiego Szlema, Rogera Federera. Poza wybitnym Szwajcarem pokonał w 2021 roku kilka innych dużych nazwisk, w tym m.in. Andy’ego Murraya. Rok zakończył na 9. Miejscu w rankingu ATP, co jest najwyższą pozycją zajmowaną przez polskiego tenisistę (wśród mężczyzn) w historii. Zagrał on także w ATP Finals w Turynie (turniej dla 8 najlepszych tenisistów minionego roku), jako pierwszy Polak od 1976 roku i czasów Wojciecha Fibaka.

Reklama

I – jak Igrzyska Paraolimpijskie


Aż trzy medale przywieźli z nich reprezentanci wrocławskiego klubu Start Wrocław. Każdy z innego kruszcu. Złoto wywalczył Piotr Kosewicz w rzucie dyskiem w kategorii F52, srebro zdobyła Lucyna Kornobys w pchnięciu kulą w kategorii F34, zaś swój trzeci paraolimpijski medal w karierze, tym razem brązowy, wywalczyła pływaczka Oliwia Jabłońska na dystansie 400 metrów stylem dowolnym. Cała trójka otrzymała później za to ordery od prezydenta Andrzeja Dudy.


J – jak Janowski Maciej

Reklama

Absolutna legenda Betard Sparty Wrocław. „Magic” jeździe we Wrocławiu od 2007 roku, z dwuletnią przerwą. Jak jednak wiadomo, brakowało mu z wrocławskim klubem tego najcenniejszego trofeum, złota DMP. To zmieniło się w tym sezonie, a Janowski dołożył do tego niezwykle wielką cegłę. Kosmiczna średnia 2,582 na bieg, druga najlepsza w lidze, do tego kapitalna jazda na dystansie i najwyższa w lidze liczba wyprzedzeń. Niesamowity sezon „Magica”, który żałować może chyba tylko kolejnego czwartego miejsca w cyklu Speedway Grand Prix.


K – jak konne wyścigi

Reklama

Kolejny sezon na Partynicach, kolejny naprawdę udany. Dwanaście dni wyścigowych od maja do prawie połowy listopada. Mnóstwo emocji, a także nowy rekord frekwencji. Podczas najważniejszej imprezy sezonu, Wielkiej Wrocławskiej, na trybunach pojawiło się ponad 15 000 osób. Dla porównania, w tym sezonie na meczach piłkarskiego Śląska Wrocław więcej osób na Stadionie Wrocław (wówczas jeszcze tak się zwącym), pojawiło się tylko raz, na meczu z Legią Warszawa (ponad 21 000).



L – jak liście


Chodzi tu o tzw. „liście w twarz”, czyli uderzenia z otwartej dłoni prosto w głowę. Niesławne niestety, bo zakończone tragedią. Gala PunchDown 5 która miała miejsce we Wrocławiu, zyskała rozgłos na całą Polskę w straszny sposób. Po jednym z „pojedynków” do szpitala trafił w krytycznym stanie Artur „Waluś” Walczak. Były strongman został bardzo ciężko znokautowany przez Dawida Zalewskiego, po czym doznał wylewu krwi do mózgu. Lekarze przez ponad miesiąc walczyli o jego życie, on sam był w śpiączce farmakologicznej, aczkolwiek 26 listopada 2021 roku zmarł w wyniku niewydolności wielonarządowej. To wydarzenie sprawiło, że na PunchDown oraz sam koncept uderzania się nawzajem z otwartej dłoni bez obrony, spadła zasłużona krytyka.


M – jak medale


Tych nie brakowało wrocławskim sportowcom. Wspomniane krązki Igrzysk Paraolimpijskich w Tokio, złoto Betard Sparty Wrocław, pierwszy od 2007 brąz koszykarskiego Śląska, mistrzostwo Europy na 100 metrów stylem zmiennym Alicji Tchórz, mistrzostwo Polski siatkarzy plażowych Gwardii Wrocław, złoto olimpijskie w sztafecie mieszanej 4x400 metrów Natalii Kaczmarek. Było tego naprawdę sporo i pod tym kątem rok dla Wrocławia naprawdę znakomity.


N – jak następny spór o koszykarski Śląsk


W marcu 2021 roku po raz kolejny wybuchł spór o to kto zarządza koszykarskim Śląskiem. Najpierw nowym prezesem klubu ogłosił się legendarny koszykarz WKS-u Maciej Zieliński, wybrany do tej funkcji przez Fundację „Kosynierka”. Jej przedstawiciele wybrali też nową radę nadzorczą i zarząd. Nie zgodzili się na to dotychczasowi zarządzający klubem czyli Fundacja „Waleczne Serce”. Mieliśmy tym samym dwóch nieuznających się nawzajem prezesów: Macieja Zielińskiego oraz Michała Lizaka. Ostatecznie „Zielony” zrezygnował z funkcji, jako iż członek Rady Miasta nie może być prezesem spółki finansowanej przez Gminę Wrocław. Niedługo później zresztą sąd przyznał ostateczne prawo do zarządzania klubem Fundacji Waleczne Serce, a prezesem pozostał Michał Lizak.


O – jak odbudowa Ślęzy Wrocław


Sezon 2020/21 był jednym z najgorszych od lat dla koszykarek Ślęzy. Dopiero 9 miejsce w tabeli, bilans 5-15 w fazie zasadniczej. Choć zasadniczo i tak należało się cieszyć iż w ogóle grają, jako że pandemia COVID-19 wywołała niemałe kłopoty finansowe w klubie, któremu zajrzało w oczy widmo nie przystąpienia do rozgrywek i karnej degradacji. Na szczęście klub przetrwał, a bieżący sezon jest póki co o wiele lepszy. Po 12 kolejkach wzmocnione wrocławianki zajmują trzecie miejsce, a zwycięstw już mają więcej niż w poprzednim sezonie (bilans 8-4).


P – jak plażowa siatkówka


Sam fakt, że Gwardia Wrocław utworzyła taką sekcję był już niemałym zaskoczeniem. Wrocław do morza ma wiele kilometrów i nie jest to miasto z jakim kojarzyć można siatkówkę plażową. Tak się jednak stało i to był strzał w „10”. Sekcja „plażówki” wywalczyła mistrzostwo Polski zarówno wśród juniorów (Jacek Rejno i Jakub Kurowski), jak i sensacyjnie wśród seniorów (Jakub Zdybek oraz Paweł Lewandowski), przynosząc klubowi spory rozgłos. Nikt się nie spodziewał, a każdy dostał. Brawo!


R – jak rozgrywki europejskie


Sporo było w 2021 roku Wrocławia na arenie międzynarodowej. Do gry w pucharach powróciły oba Śląski Wrocław. Ten piłkarski po raz pierwszy od sezonu 2015/16. WKS zagrał w eliminacjach do UEFA Conference League, gdzie doszedł do III rundy. Wyeliminowali Paide Linnameeskond z Estonii oraz Ararat Erywań z Armenii, a później ulegli izraelskiemu Hapoelowi Beer Szewa. Koszykarze zaś grają w prestiżowym EuroCup (drugie najsilniejsze rozgrywki w Europie), gdzie jak dotąd mają bilans 1-7. Do tego dorzucić należy Panthers Wrocław i ich grę w European League of Football.


S – jak Stulecia Hala


Koszykarski Śląsk po 17 latach powrócił w to legendarne miejsce, gdzie WKS święcił swoje największe sukcesy. Wrocławianie rozegrali tam już dwa spotkania, oba niestety przegrane (w EuroCup z Joventutem Badalona i w EBL z Zastalem Zielona Góra). Szans na odkucie się jednak nie zabraknie. WKS rozegra tam jeszcze przynajmniej 1 mecz ligowy i co najmniej 5 spotkań w EuroCup. Kibice stęsknili się ewidentnie, bo w dotychczasowych starciach Hala pękała w szwach, a atmosfera była fenomenalna.


T – jak Tarczyński


Po przeszło dekadzie istnienia, Stadion Wrocław zyskał wreszcie prywatnego sponsora tytularnego. Na aż 6 lat została nim firma Tarczyński, a sam obiekt nazywa się teraz Tarczyński Arena Wrocław.


U – jak Urlep Andrej


Gdy na początku sezonu koszykarski Śląsk Wrocław grał koszmarnie, włodarze już po ośmiu ligowych meczach (2-6) zwolnili Petara Mijovicia i zatrudnili legendarnego „El Furioso”, by ugasił pożar. Słoweniec swój prime miał w pierwszej dekadzie XXI wieku, gdy zdobywał tytuły mistrzowskie m.in. ze Śląskiem. Jednak doświadczony trener udowadnia póki co, że wciąż może być świetnym specem od zadań specjalnych. WKS pod jego wodzą wrócił na właściwe tory. Na 9 ostatnich ligowych meczów wygrali aż 7, czym wrócili do czołówki tabeli, a do tego odnieśli pierwszy triumf w EuroCup. „Gargamel” dalej ma w sobie ogień, ogień którym zwalczył ogień kryzysu, a być może użyje go do kolejnego medalu ze Śląskiem.


W – jak Wrocławskie Centrum Sportu


Ogromna, warta przeszło 80 milionów złotych inwestycja, ogłoszona w październiku przez piłkarski Śląsk. Jedenaście boisk piłkarskich, skate park, siłownia, boiska do siatkówki i koszykówki, Szkoła Mistrzostwa Sportowego i internatem oraz tereny rekreacyjne dla mieszkańców Wrocławia. Rewolucyjny projekt dla całego wrocławskiego sportu, który trafił do „programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu” Ministerstwa Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sportu.


Z – jak złoto


Dorobek wrocławskiego sportu wzbogacił się w 2021 roku o kilka złotych medali. Wywalczyli takowe: żużlowcy Betard Sparty Wrocław (PGE Ekstraliga), Alicja Tchórz (mistrzyni Europy na 100 metrów stylem zmiennym), Piotr Kosewicz (mistrz paraolimpijski w rzucie dyskiem), Natalia Kaczmarek (mistrzyni olimpijska w sztafecie mieszanej 4X400 m), Jakub Zdybek oraz Paweł Lewandowski (mistrzowie Polski w siatkówce plażowej) i Jacek Rejno z Jakubem Kurowskim (mistrzowie Polski juniorów w siatkówce plażowej).


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości