Pijany pasażer pociągu Kolei Dolnośląskich ze Świdnicy do Wrocławia brutalnie zaatakował konduktorkę, która oprosiła go o bilet. Wyzwał ją, a potem kopnął w brzuch i twarz. - To bandyta - mówią o nim w Kolejach Dolnośląskich. I zapowiadają, że podobne zachowania będą piętnować.
Wszystko działo się 3 października. - Tuż przed stacją Marcinowice Świdnickie konduktorka poprosiła będącego pod wpływem alkoholu pasażera o okazanie biletu. Mężczyzna oświadczył, że takiego nie posiada. Gdy został poinformowany, że musi go kupić oraz że zostanie obciążony dodatkową opłatą, zaczął być agresywny - relacjonują Koleje Dolnośląskie. - Gdy pociąg dojechał na stację, konduktorka ponownie nakazała pasażerowi opuszczenie pojazdu. Mężczyzna zaczął wyzywać kobietę, a następnie ją zaatakował. Trafił w brzuch i twarz konduktorki. Poszkodowanej kobiecie z pomocą ruszyła druga konduktorka oraz pasażerowie. Pijany bandyta został wyciągnięty przez nich na peron. W dalszą trasę, w kierunku Wrocławia pociąg ruszył bez niego na pokładzie - relacjonuje przewoźnik.
Napastnikowi grozi 12 lat więzienia. - Mam nadzieję, że po schwytaniu sprawcy napaści na naszą konduktorkę, wymiar sprawiedliwości surowo ukarze agresora. Podobne przypadki będziemy każdorazowo piętnować - oznajmił prezes Kolei Dolnośląskich Damian Stawikowski. - Przypominam, że od ubiegłego roku, o co również osobiście postulowałem, zmienił się status prawny konduktorów. To funkcjonariusze publiczni. Za naruszenie ich nietykalności cielesnej grozi odpowiedzialność karna - podkreślił.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze