- Mamy dobre doświadczenia z tą opcją, przez 5 lat poprzedniej kadencji współpracowaliśmy z ludźmi z tego środowiska i mamy o nich dobre zdanie – mówi o ewentualnej koalicji ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego Michał Rado, wicemarszałek województwa i jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców. Ugrupowania, które coraz ściślej zaczyna współpracować z PSL-em.
Do spotkania działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego i Bezpartyjnych Samorządowców doszło w poprzedni weekend, o czym teraz wspomina z rozmowie z „Super Ekspresem” Michał Rado, jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców:
„Nie jest tajemnicą, że spotkaliśmy się z przedstawicielami Polskiego Stronnictwa Ludowego. W naszym regionie jesteśmy z nimi w koalicji w jednym klubie. Rozmawialiśmy już o wspólnym starcie w 2019 roku, wtedy się nie udało, teraz rozmawiamy na nowo. My jako Bezpartyjni Samorządowcy mamy swoją tożsamość i siłę w regionach, ale ostatnie wybory pokazały, że sojusze są dobre”.
Wicemarszałek Dolnego Śląska dodaje też, że PSL pokazuje otwarcie na samorządowców, czego przykładem jest projekt ustawy o zniesieniu dwukadencyjności. Ale nie tylko to. - Uważamy też, że należy zlikwidować urzędy wojewodów, ponieważ ich kompetencje dublują się z zadaniami marszałków. Jesteśmy blisko ludzi i pracujemy nad wspólnym programem – dodaje Michał Rado we wspomnianej rozmowie.
W kontekście pojawienia się na mapie politycznej Polski Stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego nie bez przyczyny jest pytanie, czy oba ugrupowania nie myślą o zawarciu przymierza koalicyjnego z byłem premierem. Zwłaszcza, że na początku kwietnia Mateusz Morawiecki i Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców, dyskutowali podczas Europejskiego Forum Rolnictwa w Jasionce. Wielu sugerowało, że ta debata to może początek szukania porozumienia między oboma politykami i ich środowiskami.
Na pytanie, czy „alians Morawiecki-Kosiniak-Kamysz-Rado jest możliwy” wicemarszałek dość szybko wyjaśnia.
- Polityka widziała różne scenariusze i żadnego nie można wykluczać. Na razie to stowarzyszenie, o którym pan mówi jest, można powiedzieć, w ramach struktur PiS, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość – odpowiedział portalowi superbiz.se.pl Michał Rado.
W przypadku Dolnego Śląska taka ewentualna współpraca ma jeszcze jeden kontekst, który powoduje, że może ona być bardziej efektywna.
Warto bowiem przypomnieć, że we wrześniu ubiegłego roku, decyzją prezesa, z klubu PiS w Sejmiku wyrzuconych zostało siedmiu radnych. I do tej pory nadal działają jako niezrzeszeni i nie chcą wracać do swojego klubu. A niektórzy z nich są bardzo związani ze środowiskiem Morawieckiego i jego najbliższego współpracownika europosła Michała Dworczyka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze