Grzaniec z kaucją za kubeczek za 40 zł, szaszłyk i golonka po 55 zł, a langosz nawet za 45 zł. Ceny na Jarmarku Bożonarodzeniowym we Wrocławiu w 2025 roku powalają! Co jeszcze tam kupimy i za ile? Sprawdziliśmy ceny najpopularniejszych produktów wśród gastronomii.
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu wystartował dziś, 21 listopada i potrwa do 7 stycznia 2026. Co w tym roku można kupić w drewnianych domkach, ustawionych na Rynku, placu Solnym oraz ulicach Świdnickiej i Oławskiej? Między innymi grzane wino, sery, orzechy, rzemieślnicze nalewki, słodycze, ręcznie wykonywane bombki, krasnale, czapki i skarpetki, które nadają się m. in. na prezent. Na jarmarku możemy zakupić również dziczyznę - to m.in. boczek i szynka z dzika.
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu jest czynny codziennie w godz. 10-21. Tylko w Wigilię i pierwszy dnia świąt stoiska będą pozamykane. W drugi dzień świąt, 26 grudnia, jarmark będzie czynny od godz. 13-21, a w sylwestra, 31 grudnia, wybrane domki będą działać do godz. 2.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ceny zbliżone do cen w McDonald's, Burger King, czy KFC. Ja już 2 lata temu za zestaw w Burger King zapłaciłem ponad 50 zł, więc nie przesadzajmy. Prawo postawienia kramu z żarciem na Rynku z pewnością kosztuje wiele tysięcy monet, więc takie ceny nie powinny dziwić. Jak się komuś nie podoba, to lokale z gównopaszą stoją otworem vis a vis.
Może miasto poda publicznie ile kosztuje wynajem takiego straganu DZIENNIE. To wtedy zrozumiecie dlaczego jest taka drożyzna. A że Jacek rozwalił budżet że w kasie miejskiej jest wielkie G. to miasto lupi każdego sprzedawce i mieszkańca który idzie na jarmark
Powinna być promocja na jarmarku dla tych co nie będą się pchali samochodem do centrum i zostawią je na p+r
Ceny zbliżone do cen w McDonald's, Burger King, czy KFC. Ja już 2 lata temu za zestaw w Burger King zapłaciłem ponad 50 zł, więc nie przesadzajmy. Prawo postawienia kramu z żarciem na Rynku z pewnością kosztuje wiele tysięcy monet, więc takie ceny nie powinny dziwić. Jak się komuś nie podoba, to lokale z gównopaszą stoją otworem vis a vis.
Może miasto poda publicznie ile kosztuje wynajem takiego straganu DZIENNIE. To wtedy zrozumiecie dlaczego jest taka drożyzna. A że Jacek rozwalił budżet że w kasie miejskiej jest wielkie G. to miasto lupi każdego sprzedawce i mieszkańca który idzie na jarmark
Powinna być promocja na jarmarku dla tych co nie będą się pchali samochodem do centrum i zostawią je na p+r