Rynek nieruchomości premium jest bardziej odporny na zawirowania kredytowe. Nie mają na niego tak dużego wpływu stopy procentowe, a tym bardziej rządowe programy wsparcia – lub ich brak. Jednak i tu jest widoczne pewne wyczekiwanie. Może mieszkania będą tanieć? Apartamenty również?
- Nie ma żadnych przesłanek do tego, aby mieszkania taniały. Ich budowanie jest drogie i będzie coraz droższe. Jest problem z pracownikami budowlanymi, ich wynagrodzenia idą w górę, ceny materiałów budowlanych również, a ceny grunty są bardzo wysokie. Dodatkowo, obecnie mieszkania sprzedawane są przy niewygórowanych marżach, zatem nie ma pola do obniżek – uważa Piotr Pupin, prezes wrocławskiej spółki deweloperskiej Republika Wnętrz.
Jeśli nie może być tanio, sprawdzamy, czy może być lepiej. Dla tych, którzy nie są ograniczeni zdolnością kredytową – owszem. Nie tylko chodzi o wielkość i standard mieszkań (a raczej prawdziwych apartamentów – prawdziwych, czyli nie zwykłych mieszkań nazywanych apartamentami z powodów marketingowych), ale też ich lokalizację i smaczki, które zawierają.
Nowe wille na wrocławskim Ołtaszynie
Mieszkania o wielkości od 60 do 120 metrów kwadratowych w kameralnym otoczeniu. Całe osiedle to sześć willi, a w każdej z nich jest tylko po sześć mieszkań. To osiedle Brylantowa 10 na Ołtaszynie.
– Już na etapie wyboru działki i tworzenia wstępnej koncepcji osiedla kierowaliśmy się troską o komfort przyszłych mieszkańców – podkreśla Piotr Pupin. – Spokój, wygoda i bezpieczeństwo to fundamenty, na których powstało to miejsce. Zależało nam, aby nabywcy mogli cieszyć się tu wyjątkową atmosferą, choć zakup tej nieruchomości można również postrzegać jako doskonałą inwestycję.
Brylantowa 10 to apartamenty właśnie do mieszkania. Między innymi stąd ich lokalizacja – w spokojnej okolicy. To segment rynku inny od apartamentów zlokalizowanych w ścisłym, historycznym centrum miasta. Te imponują bliskością Rynku, restauracji i klubów pozwalających miło spędzać czas, ale… właśnie przez te cechy trudno w nich o kameralną przystań. W takich miejscach za oknami życie miasta toczy się 24 godziny na dobę.
Dlatego do mieszkania – lub na wynajem długoterminowy – znacznie bardziej sprzyjają takie miejsca jak Brylantowa 10. Myśląc w kategoriach inwestycji – kupując pod wynajem – celujemy w liczną grupę managerów międzynarodowych firm, które działają we Wrocławiu i w aglomeracji wrocławskiej.
W podmiejskich willach, jak przy ul. Brylantowej, przestronne mieszkania mają tarasy, nawet 18-metrowe, a te na parterze – ogródki. Chodzi o to, aby mieszkańcy mieli komfortową przestrzeń wspólną, ale jednocześnie każdy miał swoja własną – osobistą.
Osiedle jest ogrodzone i monitorowane. Apartamenty poza klimatyzacją – co stało się standardem w segmencie premium – są wyposażone w systemy smart home, pozwalające zarządzać mieszkaniem z poziomu smartfona. To przydaje się zawsze, ale szczególnie praktyczne jest w przypadku dłuższych nieobecności domowników.
Nie bez znaczenia jest, że dla każdego mieszkania przypisane są dwa miejsca parkingowe. To niespotykane nie tylko w inwestycjach na rynku podstawowym, ale również w apartamentach w centrum miasta.
- O komfort mieszkańców zadbaliśmy już na etapie projektowania osiedla, ale nie zapominamy o tym także po wprowadzeniu się właścicieli. Dlatego oferujemy usługę typu concierge, dzięki której mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie w organizacji różnych spraw związanych z ich nowym domem. – Naszym celem jest, aby życie na osiedlu było nie tylko wygodne, ale także pozbawione zbędnych trosk – podkreśla Piotr Pupin. – Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w znalezieniu sprawdzonego serwisu sprzątającego, firmy zajmującej się ogrodami czy innych usługodawców, z przyjemnością pomożemy – dodaje.
Jednak gdyby to było za mało, aby uprzyjemnić życie przy Brylantowej, to… Piotr Pupin wyciąga asa z rękawa.
- Urządzamy tam winnicę, no może tylko część winnicy, która służy do spotkań i degustacji win. To miejsce, które może integrować mieszkańców, albo po prosu służyć im do tego, aby mieli gdzie przechowywać, w odpowiednich warunkach, swoje wina i zapraszać tu znajomych na degustacje – zdradza atrakcję szef Republiki Wnętrz.
Piwnica win będzie pod ziemią, zostanie wyposażona w trunki, kieliszki, stół i krzesła. Poza tym, każdy będzie miał prywatne miejsce do przechowywania swoich win. Tego typu mieszkania kupują ludzie o zbliżonym statusie społecznym, wiele ich łączy, mają wspólne tematy, więc takie miejsce ułatwi im poznanie się, być może nawiązanie jakiś więzi ponad te mocno powierzchowne, które zazwyczaj łączą sąsiadów.
Jest też opcja dla tych, którzy nie mają czasu lub ochoty na wykańczanie mieszkania. Niektórzy to kochają, a innych wykańcza. Dlatego Republika Wnętrz może oddać klucze do apartamentu już gotowego do zamieszkania. W segmencie premium standardem jest, że wille powstają z dbałością o najwyższą jakość wykonania, a do ich wykończenia wykorzystuje się materiały o wyjątkowej trwałości i estetyce.
Artykuł sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wokół Wrocławia są też ciekawe miejsca do zamieszkania. Myślę że rejon Lutyni rozwija się w zawrotnym tempie, jest stąd też świetny dojazd do Wrocławia. To lokalizacja idealna dla tych, którzy chcą mieszkać blisko miasta, ale w spokojnej okolicy. Osiedle Przyjazne podobno bardzo atrakcyjnie się prezentuje na tle innych, zainteresowała mnie ich oferta
Zanim ktoś zdecyduje się na inwestycję w nowy projekt Pana Pupina, warto przypomnieć sytuację z Panią Kazimierą i wcześniejszą inwestycją – osiedlem Laguna. Czy potencjalni klienci wiedzą, jak wyglądały tam sprawy własnościowe, standard wykończenia i czy obietnice dewelopera pokryły się z rzeczywistością? Historia uczy, że niektóre firmy zmieniają szyld, ale nie zmieniają podejścia do klientów. Warto zrobić solidny research, zanim wpłaci się jakiekolwiek pieniądze. Wszelkie informacje pod linkiem; https://www.patriot24.net/sprawa-republika-wnetrz
Wokół Wrocławia są też ciekawe miejsca do zamieszkania. Myślę że rejon Lutyni rozwija się w zawrotnym tempie, jest stąd też świetny dojazd do Wrocławia. To lokalizacja idealna dla tych, którzy chcą mieszkać blisko miasta, ale w spokojnej okolicy. Osiedle Przyjazne podobno bardzo atrakcyjnie się prezentuje na tle innych, zainteresowała mnie ich oferta
Zanim ktoś zdecyduje się na inwestycję w nowy projekt Pana Pupina, warto przypomnieć sytuację z Panią Kazimierą i wcześniejszą inwestycją – osiedlem Laguna. Czy potencjalni klienci wiedzą, jak wyglądały tam sprawy własnościowe, standard wykończenia i czy obietnice dewelopera pokryły się z rzeczywistością? Historia uczy, że niektóre firmy zmieniają szyld, ale nie zmieniają podejścia do klientów. Warto zrobić solidny research, zanim wpłaci się jakiekolwiek pieniądze. Wszelkie informacje pod linkiem; https://www.patriot24.net/sprawa-republika-wnetrz