Reklama

Czy we Wrocławiu PiS przetrwa do następnych wyborów? Wiele zależy od Bosaka i Mentzena. I trochę od Morawieckiego

- Gdyby w Konfederacji mieli jakiś pomysł na rozwój i lepiej rozwinięte regionalne struktury, to dolnośląski PiS wielkością zbliżałby się już do Polski 2050 – twierdzi jeden z działaczy wrocławskiego Prawa i Sprawiedliwości. – I gdy w Koalicji Obywatelskiej wojna domowa, to u nas czas wielkiej smuty. I wszyscy mocno wystraszeni. Ktoś ostatnio widziała lub słyszał naszą niedawną liderkę Mirosławę Stachowiak-Różecką? Miesza jak zawsze, ale tak głęboko schowana jak kiedyś opozycja w NRD.

Od ostatnich wyborów samorządowych w 2023 roku dało się słyszeć, przynajmniej od kilku działaczy Prawa i Sprawiedliwości, że szukali kontaktu z Konfederacją. Byli to zarówno ci, którzy nie znaleźli na czołowych miejscach na listach wyborczych, tracąc szansę na mandat, jak i ci, którzy jednak do Rady Miejskiej się dostali.

- Osiem mandatów to totalna porażka naszej partii. Zwłaszcza jak się przypomni, że cztery lata wcześniej zdobyliśmy 13 miejsc. Ale jeszcze większa porażka to fakt, że jako klub nie stanowimy żadnej jedności – to dokładnie jak i w całym PiS – tłumaczy jeden z radnych. – Gdyby Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen potrafili organizacyjnie skonsumować ostatnie sukcesy wyborcze Konfederacji, to zapewne ja i kilku moich kolegów już byśmy zmienili barwy. Problem w tym, że nawet nie wiadomo z kim o tym rozmawiać we Wrocławiu. Ale to się jeszcze wszystko może wydarzyć.

Reklama

Miał odchodzić z klubu, ale zmienił zdanie

O atmosferze w tym gronie najlepiej świadczyło oświadczenie Andrzeja Kilijanka, jednego z bardziej aktywnych radnych PiS, który nawet był rozważany jako kandydat tej partii na prezydenta Wrocławia.

- W tej chwili na czoło Prawa i Sprawiedliwości w regionie wysuwani są ludzie, którzy po prostu nie mają autorytetu i nie zasługują na to, żeby reprezentować Prawo i Sprawiedliwość – tłumaczył w ubiegłym roku Andrze Kilijanek, twierdząc, że rozważa opuszczenie klubu PiS. - To, w którym kierunku zmierza Prawo i Sprawiedliwości, to się dopiero wykreuje, bo mamy zupełnie nowe warunki i tak naprawdę musimy od nowa zaprojektować swoją przyszłość. Prezes Kaczyński jest liderem, na którego warto stawiać i to już udowadnia od 30 lat, natomiast ludzie, którzy rządzą w tej chwili wrocławskimi strukturami zawiedli nasze zaufanie. Ja muszę zdefiniować siebie jako polityka, jako radnego, jestem w tym samym środowisku politycznym, dobrze się w nim czuję, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby podlegać ludziom, którzy po prostu zachowują się w sposób wykraczający poza przyjęte normy społeczne. 

Reklama

Ale do tej pory żadnej decyzji nie podjął.

O ewentualnym przejściu do Konfederacji wspominano również, gdy kilka miesięcy temu prezes Jarosław Kaczyński wyrzucił z sejmikowego klubu PiS i zawiesił w prawach członka partii siedmiu radnych, którym nie podobała się działalność szefa klubu Piotra Karwana. Zarzucali mu: "To właśnie odcinanie głosu większości klubu od możliwości dotarcia do władz krajowych Prawa i Sprawiedliwości stało za podjętą przez większość radnych decyzją o odwołaniu dotychczasowego szefa klubu. Niestety, zamiast refleksji ze strony sprawców konfliktu, wywołało to kolejne ataki, pod których wpływem zapadły decyzje personalne". 

Reklama

Tylko, że za Karwanem stoi szefowa dolnośląskich struktur partii Elżbieta Witek i prezes jej posłuchał. Potem prezes przywrócił ich jako członków, ale sami zainteresowani nie chcieli wrócić do klubu. I działają jako radni niezrzeszeni.

Ucho prezesa

I tu dochodzimy do sedna. O dostęp do ucha prezesa. W PiS trwa starcie „postępowców” pod wodzą byłego premiera Mateusza Morawieckiego, z którym blisko związany jest Michał Dworczyk, a we Wrocławiu posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka i całe środowisko nieśmiało się buntujących z „betonem” pod wodzą Mariusz Błaszczaka i Jacka Sasina, w regionie reprezentowanym przez wspomnianą Elżbietę Witek, europosłankę Annę Zalewską, posła Pawła Hreniaka i szefa klubu w Radzie Miejskiej Łukasza Kasztelowicza.

Reklama

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że na gruncie wrocławskim, a i dolnośląskim, kierowniczką zamieszania jest Mirosława Stachowiak-Różecka, która dostęp do ucha prezesa utraciła w 2022 roku. Wtedy to, przekonana o swej wielkości, dzięki niezłym wynikom w wyborach na prezydenta Wrocławia, chciał zdobyć większą władzę w regionie. Bardzo to nie spodobało się w centrali. Zwłaszcza, że tak zarządzała partią, iż część radnych PiS odeszła z klubu.

- Zaczął się czas Witek, skończył czas Mirki – komentowali wtedy politycy wrocławskiego PiS. – Prezes bez wahania zamienił ją na inny nowy model.

Reklama

Od tego czasu coraz mniej było słychać i widać panią poseł. Rządziła swoimi najbliższymi współpracownikami, ale mocno schowana za ich plecami. Ale to właśnie ona mocno wspierała pomysł, aby to Andrzej Kilijanek był kandydatem PiS na prezydenta Wrocławia w ostatnich wyborach. Nie udało się, partia postawiła na człowieka Witek i Hreniaka, czyli Łukasza Kasztelowicza, który nawet nie wszedł do drugiej tury. Udało jej się natomiast w poprzedniej kadencji, przy wielkiej pomocy Michała Dworczyka, uczynić swojego najbliższego współpracownika Marcina Krzyżanowskiego wicemarszałkiem województwa.

Raz już poczuła krew

Sama posłanka jednak oficjalne się nie wypowiada. Z małymi wyjątkami. Krew poczuła, gdy pojawiły się pomysły referendum w sprawie odwołania Jacka Sutryka. Wtedy doszła do wniosku, że już nie Kilijanek, ale ona sama będzie ponownie walczyć.

Reklama

- Jeśli będzie akcja referendalna rozpoczęta, już niezależnie, kto będzie liderem tego projektu, na pewno zaangażuje się w zbieranie podpisów - stwierdziła. - Tak. Chciałabym być prezydentem Wrocławia, bo uważam, że mam pomysł na Wrocław i te pomysły i to co ważne, mam tę zdolność, że potrafię rozpoznać co jest ważne, a co nie dla Wrocławia. Mieszkałam wiele lat w tym mieście, naprawdę rozumiem to miasto, jestem gotowa do takiej funkcji i roli.

I to wypowiedź to była cała działalność posłanki PiS w tej kwestii. Innej aktywności nie stwierdzono. Zresztą z tego słynie i za to też cztery lata temu została ukarana. Również za brak pracy w terenie.

Reklama

Na pewno bardzo przygląda się napiętej sytuacji w sejmiku. Podobno sama dużo reżyseruje i podrzuca „kwity” na oponentów, które potem mają ujrzeć światło dzienne. Tylko to kapiszony i mamy pat. Sytuacja wygląda tak: kilku radnych, którzy weszli do Sejmiku z list PiS nie chce być w klubie pod znakiem partii. Bardzo to przypomina wspomnianą poprzednią kadencję w Radzie Miejskiej, gdy Stachowiak-Różecka nie dopilnowała ucieczki swoich ludzi pod inne sztandary. Jeśli liczy, że tym razem będzie to wina Elżbietę Witek, to może się grubo mylić.

A czas biegnie nieubłaganie. Decyzje zapadną już bardzo szybko. Przecież w przyszłym roku wybory parlamentarne i przy malejącym poparciu dla Prawa i Sprawiedliwości z Wrocławia mogą do Sejmu dostać się już tylko trzy osoby albo nawet dwie, a nie cztery jak ostatnio. A w przypadku partii Jarosława Kaczyńskiego to miejsce na liście bywa bardzo decydujące.

Reklama

Jakie to będą decyzje?

- Na pewno nikt już nie będzie czekał do ostatniej chwili, bo wielu się na tym przejechało podczas ostatnich wyborów samorządowych – uważa jeden z dolnośląskich działaczy PiS. – Najodważniejszy wariant to nowa partia, ale to decyzja Mateusza Morawieckiego, bo nikt inny tego nie pociągnie. Dla niektórych buntowników i ich szefowej to jedyna szansa, bo Zalewska i Witek na pewno im nie dadzą miejsc biorących. Zresztą pewne ruchy, nazwijmy je medialne, wskazują, że coś się dzieje. Konfederacja? To dla obu stron dobry interes, bo oni nie mają doświadczonych kadr, a ta partia za rok naprawdę może już w niektórych okręgach pokonać PiS. Tylko do ludzi Bosaka i Mentzena musi to dotrzeć. A który wariant wygra to poznamy po ruchach w Sejmiku i po aktywności posłanki Mirosławy, która teraz w mediach społecznościowych tylko udostępnia wpisy Morawieckiego i Dworczyka. Jak zacznie mówić w swoim imieniu, to znak, że decyzja już zapadła.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2026 18:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości